UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / bazylek100 / ilpallonaro.com

Jednym z pomysłów rządu Prawa i Sprawiedliwości na poprawę wizerunku Polski i Polaków za granicą jest stworzenie filmu, który promowałby nasz kraj i naszą historię. W produkcji mieliby wystąpić światowej sławy aktorzy i gwiazdy showbiznesu. Zaskakującą deklarację w tej sprawie złożył legendarny pięściarz Mike Tyson.

Jak informowaliśmy w ubiegłym miesiącu, minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak, podczas wizyty w Nowym Jorku oświadczył, że konieczne jest wzmocnienie roli Polaków w życiu politycznym Stanów Zjednoczonych. W tym celu zaproponował, by zatrudniono aktora światowej sławy, który w produkcji na miarę Hollywood, wcieliłby się w rolę Polaka w czasie II Wojny Światowej. Pytany o konkretne nazwiska wymienił Mela Gibsona („Pasja”, „Braveheart – Waleczne Serce”, „Patriota”) i Toma Cruise’a („Ostatni Samuraj”, Raport Mniejszości”, „Na krawędzi jutra”).

Nieoczekiwanie jeden z najlepszych pięściarzy w historii sportu, Mike Tyson, wyraził chęć zagrania w polskiej produkcji (ma już na swoim koncie występ m.in. w Kac Vegas, gdzie zagrał… samego siebie).

W rozmowie z „FAKTEM” stwierdził, że polska historia – którą zna bardzo dobrze – to bardzo dobry temat na hollywodzki hit.

 –  Myślę, że Mel Gibson i Tom Cruise to wielcy aktorzy, ale jest jeszcze jedna wielka gwiazda, która mogłaby w tym zagrać. Polecam samego siebie i sądzę, że mógłbym być ważną częścią takiej produkcji. Jestem gotowy! – oświadczył Tyson.

 – Wiem, że wszystko zaczęło się około X w. Potem były różne historie ze Szwedami i Rosjanami… – powiedział z kolei o swojej znajomości polskiej historii.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: fakt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również