UDOSTĘPNIJ

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz oznajmia, iż była premier Julia Tymoszenko zostanie zwolniona z więzienia, ale tylko pod warunkiem, że pokryje straty jakie wyrządziła państwu. Problem tkwi jednak w tym, iż według szacunków prezydenta kwota oscyluje wokół 20 miliardów dolarów.

Tymoszenko jest oskarżona o narażenie państwa na gigantyczne straty finansowe, w związku z podpisaniem w 2009 roku niekorzystnego kontraktu na dostawy gazu z Rosją. Mało tego, w październiku 2011 roku wszczęto postępowanie w sprawie udziału byłej premier w zabójstwie posła i przedsiębiorcy Jewhena Szczerbania, do którego doszło 15 lat wcześniej. W styczniu bieżącego roku przedstawiono jej zarzut zlecenia dokonania tej zbrodni. Zwolnienie Tymoszenko jest jednak warunkiem postawionym przez UE, jaki spełnić musi Ukraina przed podpisaniem umowy stowarzyszeniowej.

Parlament miał uchwalić prawo pozwalające na wyjazd byłej premier na zagraniczne leczenie, atoli zdominowany przez partię prezydenta, nie osiągnął porozumienia i Tymoszenko wciąż pozostaje w więzieniu. Prezydent Janukowycz nie zamierza się ugiąć i uparcie twierdzi, że jeśli popełniono przestępstwo, przed prośbą o zwolnienie z więzienia, należy pokryć spowodowane straty.

Julia Tymoszenko ogłosiła w poniedziałek strajk głodowy, w odpowiedzi na zaprzestanie starań Ukrainy o podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Włodarze w Kijowie argumentują ten fakt tym, że gospodarka Ukrainy bardzo ucierpi na zmniejszeniu handlu z Rosją, co niewątpliwie stałoby się faktem po podpisaniu umowy. Premier Azarow zaznacza, że proces negocjacji z UE jest kontynuowany, a Ukrainie zależy na strefie wolnego handlu z UE oraz utrzymaniu rynku rosyjskiego.

Zobacz również