UDOSTĘPNIJ

Niespotykane na arenie europejskiej wydarzenie zelektryzowało cały kontynent. Takie czegoś dawno nie było. Ważnego ministra wywieziono w… bagażniku.

W czerwcu bieżącego roku w Finlandii trwał kryzys rządowy. Współrządząca ówcześnie partia Finowie wybrała nowego lidera, Jussiego Halla-aho, przedstawiającego eurosceptyczne i antyimigranckie poglądy. W proteście przeciwko jego przewodnictwu wystąpiło 20 posłów partii i utworzyło nowe ugrupowanie – Blue Reform.

Ostatecznie po burzliwych rozmowach Finowie wykluczeni zostali z koalicji, a ich miejsce zajęło nowo powstałe ugrupowanie na bazie części jej byłych członków. Właśnie przy tej okazji umieszczono wiceministra w bagażniku.

Sytuacja bez precedensu

W celu uzgodnienia nowego układu sił wiceszef fińskiego MON, Samuli Virtanen udał się do siedziby premiera kraju, Juhy Sipili. Obaj panowie dogadali odnośnie do owej koalicji, decydując o odsunięciu od władzy partii Finowie.

By uniknąć zainteresowania dziennikarzy i ograniczyć do zera możliwość jakiegokolwiek przecieku wiceminister postanowił opuścić miejsce spotkania w bagażniku samochodu, którym przyjechał. Teraz na Twitterze i Facebooku krąży fotografia z tego wydarzenia, które polityk wysłać miał żonie.

 Uniknął zainteresowania mediów w niezwykle ważnym momencie, gdy ryzyko przecieku dotyczące odejścia wielu posłów z partii Finowie było zbyt duże – tłumaczyła prawnik ugrupowania Tiina Elovaara. Sam zainteresowany nie udzielił żadnego komentarza.

Szczęśliwy ten, kto posiada immunitet

Samochód z wiceministrem w bagażniku zatrzymała policja, która poddała do rutynowej kontroli. Jak można się domyślać, odnalazła w bagażniku pasażera, który wedle prawa nie powinien był się tam znajdować. Funkcjonariusze nie podali tożsamości persony odnalezionej w bagażniku, ale w połączeniu z obecnymi w sieci fotografiami, jest niemal pewnie, że był to Virtanen.

Polityk nie poniósł żadnych konsekwencji za wykroczenie, którego się dopuścił. Z racji wykonywanej funkcji nie otrzymał mandatu, a jedynie upomnienie. Inaczej byłoby zapewne w przypadku zwykłego obywatela, który nie dopuszczał się żadnych knowań w celu powiększenia swojej pozycji w strukturach władzy.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

9 największych kompromitacji rządu PiS

Jak mieszka Kasia Tusk? Nie będziesz mógł wyjść z podziwu! [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również