UDOSTĘPNIJ

Pierwsze wydanie znanego francuskiego czasopisma satyrycznego, a w nim atak na niemiecką władzę. Autorzy Charlie Hebdo w niewybredny sposób skomentowali kondycję polityczną kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, przyrównując ją do zepsutego Volkswagena.

Niemieckie wydanie Charlie Hebdo właśnie ukazało się w niemieckich kioskach. Tygodnik trafił na rynek RFN po tym, jak wielokrotnie bardzo ciepło przyjęto jego redakcję na spotkaniach w Niemczech. Co więcej, przy granicy niemiecko-francuskiej Niemcy sami kupowali francuskie wydanie.

Satyrycy zdecydowali się więc na podbicie Niemieckiego rynku. 200 tys. egzemplarzy Charlie Hebdo po niemiecku trafiło do sklepów u naszego zachodniego sąsiada. Wydanie to jest w dużej mierze tłumaczeniem z francuskiego.

Autorzy tygodnika nie mogli jednak pozostawić takiego wydarzenia bez chociażby odrobiny skandalu. Już na okładce tygodnika widać bowiem karykaturę Angeli Merkel. Postać kanclerz na obrazku leży na podnośniku u mechanika zajmującego się naprawą Volkswagenów.

Specjalista patrzy na wyraźnie zmęczoną Merkel i stwierdza: „Zmienimy rurę wydechową i jeszcze cztery lata pani pociągnie”. Te słowa są odniesieniem do zamiarów Merkel, która chce ubiegać się o reelekcję na stanowisko kanclerz na kolejne 4 lata.

Wewnątrz niemieckiego wydania Charlie Hebdo można, oprócz tej z okładki, odnaleźć wiele karykatur niemieckiej kanclerz. Wśród nich znajdują się też kontrowersyjne porównania Merkel do Fidela Castro ze względu na długi czas, jaki ta spędziła u władzy.

źródło: twitter.com/JessicaStoltz1
źródło: twitter.com/JessicaStoltz1

źródło: rmf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRafalska przyznaje: Źle obliczyliśmy koszty 500+
Następny artykułJest ustawa! Repatrianci wrócą do domu
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również