UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, pixabay.com

UFA Fiction i ZDF, czyli producenci serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” staną w poniedziałek przed krakowskim sądem okręgowym. Wszystko za sprawą 90-letniego żołnierza AK i Światowego Związku Żołnierzy AK, którzy pozwali producentów niemieckiego serialu.

W pozwie oskarżono twórców niemieckiego serialu o naruszenie dóbr osobistych żołnierzy AK. Chodzi o trzy prawa i jedną wolność jednostki – prawo do tożsamości narodowej, prawo do dumy narodowej, prawo do narodowej godności i wolność od mowy nienawiści. Naruszać te dobra mają sceny w serialu, które przedstawiają żołnierzy AK jako morderców Żydów, przy czym Niemców przedstawia się jako poszkodowanych w II WŚ.

Zgodnie z informacją przekazaną przez mecenas Monikę Brzozowską, która reprezentuje 90-latka i Światowy Związek Żołnierzy AK, ZDF i UFA Fiction mają wystosować przeprosiny w każdej telewizji lub poinformować przed pierwszymi emisjami, że to Niemcy byli odpowiedzialni za holocaust.

„Głównym żądaniem pozwu są przeprosiny we wszystkich telewizjach, w których film był emitowany, lub poprzedzenie pierwszej emisji w pozostałych telewizjach, do których go sprzedano, informacją historyczną ze stwierdzeniem, że jedynymi winnymi Holocaustu byli Niemcy” – mówi Brzozowska.

To nie wszystko. Powody żądają także wypłacenia 25 tys. złotych oraz usunięcia znaku AK z biało-czerwonych opasek, które noszą aktorzy.

Proces monitoruje Reduta Dobrego Imienia, która działa w celu promowania kultury i historii polskiej, a także przeciwdziałanie rasizmowi i ksenofobii zwróconym przeciw Polakom. Prezes RDI, Maciej Świrski, uważa, że proces wytoczony twórcom serialu to trudna sprawa, bo jego przedmiotem jest dzieło artystyczne, które można różnorako odbierać. Podkreśla, że mimo to serial jest „antypolski i rasistowski”.

„To jest sprawa trudna, bezprecedensowa, bo dotyczy dzieła artystycznego, a nie filmu dokumentalnego czy programu publicystycznego, więc jest możliwa wielość interpretacji. Produkcja ma jednak wymowę antypolską, wręcz rasistowską” – mówi Świrski.

Serial „Nasze matki, nasi ojcowie” można było oglądać w TVP 1 w czerwcu 2013 roku. W połowie tego miesiąca Telewizja Polska w trzech częściach wyemitowała całość programu. Serial zapoczątkował rozległą dyskusję na temat przedstawienia w nim Polaków jako antysemitów i Niemców w roli ofiary wojny.

Co ciekawe, już pod koniec czerwca sprawa trafiła do warszawskiej prokuratury. Ta odmówiła wszczęcia śledztwa, gdyż jej zdaniem publiczne znieważenie narodu polskiego, o które oskarżano serial, mogło zaistnieć tylko, gdyby ktoś dokonał go umyślnie. Z kolei TVP sądziło, że emisja serialu miała na celu tylko umożliwienie widzom wyrobienia sobie opinii na jego temat.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: rp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również