UDOSTĘPNIJ

Niewiele ponad 3 proc. w wyborach. Tyle dostała koalicja Europa – Plus – Twój Ruch, mimo iż na pokładzie miała drugiego co do popularności po prezydencie Komorowskim polityka w Polsce, Ryszarda Kalisza. Nie pomógł Kazimierz Kutz – wybitny reżyser i jedna z najbardziej wpływowych postaci na Śląsku. Patronat prezydenta Kwaśniewskiego, który w 2000 roku potrafił wygrać wybory w I turze, również nie okazał się wartością dodaną. Nie był nią też potencjał kilkunastu partii i organizacji społecznych – od maleńkiego stowarzyszenie Równość i Nowoczesność Wandy Nowickiej, przez dysponujące potężną bazą lokalową Stronnictwo Demokratycznej, skupiający bogatych prawników i doświadczoną w bojach post-SLD-owską młodzież Dom Wszystkich Polska, po dysponujący średniej wielkości klubem parlamentarnym i dotacjami Twój Ruch.

Czy klęska Europy Plus oznacza też koniec Twojego Ruchu? Dziś trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Sam Janusz Palikot mówił o swoich posłach, że są bezużyteczni, zdobył się na samokrytykę licznych wolt programowych. Wincenty Elsner, jeden z bardziej trzeźwo myślących posłów Twojego Ruchu, a zarazem patriota Ruchu Palikota, skrytykował sojusz formacji na początku antyestablishmentową z symbolami III RP – Aleksandrem Kwaśniewskim i spółką. Cóż. Mądry Polak po szkodzie. Dziś wydaje mi się, że zaufanie tych, którzy krytycznie spoglądają na elity po 1989 roku, Twój Ruch już nie odzyska.

Twój Ruch stał się reprezentacją sytych. Armand Ryfiński, poza antyklerykalizmem, jest niezmordowanych obrońcą wolnego rynku, w najbardziej korwinowskim wydaniu. Andrzej Rozenek i Janusz Palikot nie dadzą powiedzieć złego słowa o Wojciechu Jaruzelskim, a na wieczorze wyborczym E+TR gościł Jerzy Urban – rzecznik rządu podczas stanu wojennego. Nie da się być antytezą SLD, posiadając te same wady, co formacja Leszka Millera.

Dlatego, mimo iż na chwilę Twój Ruch zapewnił wejście do głównego nurtu postulatów środowisk LGBT, feministek, ruchu na rzecz racjonalnej polityki narkotykowej, czy dzięki wysiłkom np. Anny Grodzkiej zwrócił uwagę na obszary biedy i wykluczenia społecznego w Polsce, nie ma szans na odbudowę zaufania wśród młodej lewicy. Ona będzie szukać nowego projektu.

Na nową lewicę jeszcze chwilę poczekamy. Równie ważne są tu środowiska, które ją będą tworzyły, jak i program. Z jednej strony potrzebny jest język wymierzony w elity III RP , z drugiej zdrowy rozsądek. 77 proc. Polek i Polaków zostało w domu podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego. Część z nich czuje się ludźmi lewicy, którzy na pierwszym miejscu stawiają takie postulaty, jak zmniejszenie rozwarstwienia dochodowego, uczciwe płace, bezpłatną i dobrej jakości edukację i służbę zdrowia, troskę o środowisko naturalne, walkę o przestrzeganie praw człowieka zarówno w Polsce jak i poza jej granicami, prawdziwą demokrację zamiast zepsutej oligarchii.

To wartości, które odrzucają zarówno Tusk, Kaczyński, Miller i Palikot. Odrzuca je też prawicowa ekstrema w postaci Kongresu Najemników Putina (KNP) czy Antify Kreml (której część przykleiła się niestety do Piotra Ikonowicza).

Gdy na dobre rozpocznie się debata nad kształtem nowej lewicy, będę stał na stanowisku, że należy łączyć obywateli, a nie partie i organizacje (co pokazał przykład Europy Plus). Nie każdy sojusznik stanowi wartość dodaną, niektórzy są obciążeniem. Nową lewicę trzeba zbudować odsuwając starą tam gdzie jest jej miejsce. Na śmietnik historii. Razem z Jaruzelskim, Millerem, Urbanem, Czarzastym i Kwaśniewskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ