UDOSTĘPNIJ
fot. flickr / Adam Drabik / Adam Kliczek, http://zatrzymujeczas.pl

Już jutro, 11 listopada, ulicami Warszawy przejdzie jak co roku Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowców. Wydarzenie przyciąga każdego roku dziesiątki tysięcy Polaków i wszystkie media działające w Polsce. Jak się okazuje, niektóre z nich nie otrzymały akredytacji od organizatorów marszu. 

Każdego roku od kilku już lat, 11 listopada w Święto Niepodległości, ulicami polskiej stolicy przechodzi wielotysięczny Marsz Niepodległości. Wydarzenie przyciąga każdego roku dziesiątki tysięcy Polaków i mediów, które relacjonują marsz przez cały dzień.

W tym roku, ze względu na ogromne zainteresowanie mediów, organizatorzy przewidzieli akredytacje dla dziennikarzy, którzy chcą mieć dostęp do miejsc wcześniej dla nich niedostępnych.

 – Przewidzieliśmy dla przedstawicieli mediów pewne strefy i udogodnienia, umożliwiające wygodniejsze relacjonowanie wydarzenia. W związku z powyższym, będziemy wydawać specjalne akredytacje medialne, które w praktyce między innymi umożliwią przebywanie w miejscach niedostępnych dla ogółu uczestników, a także będzie swego rodzaju identyfikacją w oczach przedstawicieli Straży Marszu Niepodległości – czytamy w mailu wysłanym do redakcji mediów.

O akredytację koniec końców wystąpiło ponad 20 stacji i portali, jednak jak poinformowali organizatorzy Marszy Niepodległości na jednym z portali społecznościowych, nie wszyscy ją uzyskali.

mn

Jak jednak czytamy na portalu „Gazeta Wyborcza”, organizatorzy marszu mieli najpierw wysłać zaproszenie do redakcji GW, a potem ogłosili, że nie przyjęli wniosku o akredytację.

 – Wysłać komuś zaproszenie, a potem napisać, że się tego kogoś nie przyjmie, to numer słaby i głupi. Nawet jak na kogoś spod znaku Falangi – pisze dziennikarz Wyborczej, Wojciech Czuchnowski.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh, źródło: marsz niepodległości na fb / wyborcza

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również