UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

Wygląda na to, że nie będziemy świadkami kolejnego triumfalnego przemarszu Donalda Tuska ulicami Warszawy. Przewodniczący Rady Europejskiej tym razem wymigał się od przesłuchania przed polską prokuraturą.

Postępowanie w ramach którego Donald Tusk został wezwany w charakterze świadka na przesłuchanie 5 lipca, dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku. Śledztwo ma związek przede wszystkim z kwestią wymieszania szczątek ciał ofiar tragedii.

Przewodniczący Rady Europejskiej poinformował jednak, że nie stawi się w wyznaczonym terminie przesłuchania ze względu na swoje obowiązki służbowe. Znamienny jest jednak fakt, że pełnomocnik Tuska poinformował o tym dopiero teraz, mimo że wezwanie zostało dostarczone z dwumiesięcznym wyprzedzeniem.

Mimo to posiadający unijny immunitet przewodniczący Rady Europejskiej nie musi obawiać się konsekwencji wynikających z tak późnego poinformowania polskiej prokuratury o braku możliwości pojawienia się na przesłuchaniu w wyznaczonym terminie. Niektórzy komentatorzy uważają, że takie działanie Tuska było celowe. Według nich specjalnie chciał on pokazać swoją bezkarność wobec krajowych władz.

źródło: wprost.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również