UDOSTĘPNIJ
fot. pikio/flickr

Dzisiaj Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wrócił do Polski. Jego przybycie, choć chwilowe, natychmiast wzbudziło spore emocje.

Tusk przyleciał do Wrocławia z okazji zakończenia roku, w którym miasto było europejską stolicą kultury. W obliczu wczorajszych wydarzeń, zaplanowane wcześniej przemówienie musiało jednak zostać wyrzucone do kosza.

– Nie pierwszy raz historia płata mi figla i kazała zmienić wystąpienie z oczywistych względów… – zaznaczył Tusk

Tusk nie wcielił się w rolę mediatora, tylko wyraźnie stanął po stronie opozycji. Nie szukał też dyplomatycznego języka, prosto z mostu mówiąc co sądzi o obecnych działaniach rządu. Tak stanowcza postawa zaskoczyła ekspertów i komentatorów, którzy nie spodziewali się tak mocnych deklaracji ze strony byłego premiera.

– Kto podważa demokrację, gwałcąc konstytucję i dobre obyczaje, naraża nas wszystkich na strategiczne ryzyka. Apeluję do tych, którzy realnie sprawują władzę w naszym kraju o respekt i szacunek wobec ludzi – powiedział premier.

– Czuję się szczególnie zobowiązany, by wspierać Polskę w Europie, ale i Europę w Polsce […] Demokracja, w której ludzi pozbawia się dostępu do informacji lub narzuca jeden model życia, staje się równie nieznośna jak dyktatura. Dzisiaj demokratyczna tradycja jest podważana i atakowana z wielu miejsc. To wymaga w tej krytycznej chwili naszej szczególnej ochrony i pieczołowitości, wręcz czułości. Sama z siebie nie przetrwa – zaznaczył przewodniczący RE Donald Tusk.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również