UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Brexit już niebawem ma wejść w życie, a dyskusje na temat tego, w jaki sposób ma w praktyce wyglądać wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej przybierają na sile. Donald Tusk w rozmowie z premier Wielkiej Brytanii wyznaczył wyspiarzom konkretny termin, kiedy muszą przedstawić konkretny projekt wyjścia z UE.

Ostateczną datą, którą wyznaczyła Unia Wielkiej Brytanii jest 4 grudnia, co oznacza, że państwo, opuszczające wspólnotę ma na wewnętrzne ustalenia 10 dni. W praktyce chodzi o złożenie propozycji dotyczących trzech kwestii: rachunku za Brexit, „niewidzialnej” granicy Republiki Irlandzkiej z Unią oraz praw obywateli Unii na Wyspach. Londyn twierdzi, że to zbyt mało czasu i pragnie przełożyć termin na później.

ZOBACZ TAKŻE: Stało się! Unia postanowiła, Polska i Węgry STRACĄ WSZYSTKO

Unia mówi „nie”

Unijni decydenci twierdzą, że Wielka Brytania otrzymała już wystarczająco dużo czasu. Negocjatorzy z ramienia UE tłumaczą, że czekają już pół roku na coś, co będzie można nazwać „zadowalającym postępem” w rozmowach. Wtedy będzie można zacząć omawiać np. zasady handlu po Brexicie między Zjednoczonym Królestwem, a wspólnym rynkiem unijnym.

May miała jednak zaakceptować warunki zaproponowane przez Tuska. Ten zagroził, że jeśli Londyn nie dotrzyma terminu, Wielka Brytania będzie zmuszona do opuszczenia UE bez żadnego porozumienia, co mogłoby mieć opłakane skutki dla tamtejszej gospodarki.

Premier Wielkiej Brytanii wyraziła pewność, że jej kraj wywiąże się ze zobowiązań finansowych, których konkretna wysokość nie jest jednak znana. Londyn rzekomo zaproponował „alimenty” w wysokości 40 mld euro, jednak Bruksela oczekuje znacznie wyższej kwoty.

Sprawa Irlandii

Premier May podkreśliła, że mimo trudnych negocjacji, jest przekonana, że obie strony ostatecznie osiągną satysfakcjonujący kompromis.

– Nadal istnieją problemy w różnych kwestiach, które negocjujemy, ale w rozmowach panuje bardzo pozytywna atmosfera, a także poczucie, że chcemy razem iść naprzód – oznajmiła premier.

Podobno najbardziej paląca jest kwestia Irlandii, która stanowi najistotniejszy punkt negocjacji.

– Szczególna uwaga została zwrócona na kwestię zapewnienia wsparcia dla interesów Irlandii. Wielka Brytania będzie musiała do 4 grudnia przedstawić wiarygodne zapewnienia, jak uniknąć twardej granicy – wciąż jest niejasne, jak można to zrobić – wyjaśnia jeden z brytyjskich urzędników.

ZOBACZ TAKŻE: Wstrząs z samego rana! PiS rezygnuje z dotacji, Unia zbiera szczęki z podłogi

Synowie znanych polityków, którzy poszli w ślady ojców [ZOBACZ!]

Spod jakiego znaku Zodiaku są najbardziej wpływowi polscy politycy? [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również