UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/donaldtusk

Szef Rady Europejskiej wywołał prawdziwą wrzawę w sieci. Wszystko przez opublikowane na Twitterze prywatne nagranie, na którym widać, jak spędza czas z wnukiem. Film, choć krótki, podzielił internautów. Sam Tusk całą sytuację skomentował z przymrużeniem oka.

„Bycie dziadkiem bywa ciężkie, czyli co znalazłem u Kasi na Instagramie” – napisał Tusk na Twitterze. Do wpisu szef RE dorzucił też nagranie. Na tym widać, jak leży w koszuli na łóżku i próbuje coś sprawdzić na telefonie. Usilnie przeszkadza mu w tym jego wnuczek – syn Michała Tuska i Anny Lew. Chłopiec kopie dziadka nogami. Tusk jednak ze stoickim spokojem oddaje się dalej swojej pracy.

Nagranie to od razu zgarnęło masę komentarzy. Wśród nich nie brak bardzo negatywnych. Jedni wskazują, że „na ocieplanie wizerunku byłego premiera już za późno, może Niemcy się na to nabiorą, ale nie prokuratura”, inni namawiają, że „nie jest za późno, by zrobić coś dobrego dla Polski, by wnuki były wdzięczne”. Pojawiły się także głosy, które wskazują, że Tusk na nagraniu zachowuje się skandalicznie, wybierając komórkę, zamiast swojego wnuczka.

Te pozytywne z kolei wskazują na to, że Tusk, choć „zajmuje się wielką polityką, ma czas dla najbliższych”. Pod nagraniem znaleźć można także komentarze internautów, którzy wskazują, że „tylko tak można wejść na głowę szefowi Rady Europejskiej”. Nie brak też głosów, które cieszą się, że „w polskiej polityce wciąż są ludzie normalni, rodzinni”.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również