UDOSTĘPNIJ

Donald Tusk zeznawał dzisiaj w Prokuraturze Krajowej. Chodzi o nieprawidłowości jakie, według aktualnie rządzącego obozu, wystąpiły podczas sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Podczas konferencji były premier Polski ujawnił o czym rozmawiał z Putinem w 2009 roku na sopockim molo.

Donald Tusk został dzisiaj przesłuchany w charakterze świadka w sprawie nieprawidłowości, które – jak twierdzi obóz władzy Prawa i Sprawiedliwości – miały zostać stwierdzone przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Po ponad ośmiu godzinach od rozpoczęcia przesłuchania, Donald Tusk wyszedł do dziennikarzy, by odpowiedzieć na ich pytania. Konferencja była bardzo burzliwa i zakłócana okrzykami ze strony zarówno zwolenników byłego premiera jak i jego przeciwników.

Podczas rozmowy z dziennikarzami padło jedno z najbardziej niewygodnych pytań tj. o temat rozmowy Tuska z Putinem na sopockim molo w 2009 roku, która według zwolenników teorii o zamachu smoleńskim była przełomowa w kontekście „planowania zbrodni”.

Jeśli chodzi o pytanie dotyczące mojej rozmowy z prezydentem Putinem na molo w Sopocie… Wielokrotnie o tym także rozmawialiśmy. Miała charakter bardzo kurtuazyjny i była takim typowym spacerem, który w dyplomacji ma za zadanie rozluźnienie atmosfery. I jak państwo wiecie, trwała bardzo krótko i dotyczyła tak banalnych rzeczy jak krajobraz i pogoda – poinformował były premier Tusk.

Wcześniej jednak media spekulowały, że we wspomnianej rozmowie zostały poruszone kwestie związane z sytuacją na Ukrainie. Władimir Putin miał sugerować ówczesnemu premierowi, że Rosja jest gotowa do „podzielenia się terenami ukraińskimi” z Polską.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również