UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/Polskie Radio

Zakończyło się owiane kontrowersjami przesłuchanie Donalda Tuska w warszawskiej Prokuraturze Krajowej. Były premier wyszedł z niego w dobrym nastroju i pewien swego. Odpowiadając na pytania dziennikarzy odniósł się do osoby Jarosława Kaczyńskiego.

Donald Tusk stwierdził od razu po opuszczeniu gmachu prokuratury, że „nie ma się czego bać, a Kaczyński go nie przestraszy”. Podkreślił, że odpowiadać na pewne pytania o przebieg przesłuchania zakazuje mu prawo. Na pozostałe pytania dziennikarzy jednak odpowiedział. Skorzystał też z okazji i podziękował wspierającym go ludziom.

– Bardzo dziękuję za to wsparcie, ono dla mnie bardzo dużo znaczy. To nie są łatwe chwile, powtarzające się wielogodzinne przesłuchanie – powiedział przewodniczący Rady Europejskiej.

Były premier wielokrotnie powtarzał, iż prezes PiS ma obsesje na jego punkcie. Tym razem delikatnie przeformułował te słowa, nadal jednoznacznie w niego uderzając. Tusk stwierdził, że Kaczyński „ma obsesję na punkcie konspiracji”. Powiedział też, że Jarosławowi Kaczyńskiemu „nie pomoże ani prokuratura ani inne sposoby”.

Ponadto powiedział, że sprawa, w której jest świadkiem, czyli afera związana z zaniedbaniami podczas sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej „ma kontekst polityczny”. Dodał jednakowoż, że nie ma wątpliwości co do uczciwości prokuratury i sędziów pracujących przy wyjaśnianiu pochodzenia tak rażących niedociągnięć.

– Nie podejrzewam ich o niecne intencje – stwierdził.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również