UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

W związku z jutrzejszym zaprzysiężeniem Andrzeja Dudy na prezydenta, spore zamieszanie wywołał Donald Tusk. Pierwotnie miał wziąć udział w wydarzeniu, jednak okazało się, że chciał być zaproszony jako prezydent Rady Europejskiej, a nie jako były premier – podaje portal 300polityka.pl.

Na zaprzysiężeniu pojawią się między innymi tacy ludzie jak Jerzy Buzek, Lech Wałęsa czy Aleksander Kwaśniewski. Na czwartkowej uroczystości zabraknie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Jak przekazał doradca ds. politycznych i komunikacji w gabinecie przewodniczącego Paweł Graś, były premier nie otrzymał zaproszenia.

Graś dał do zrozumienia, że Tusk „nie będzie się wpraszał”, ponieważ należy uszanować decyzję prezydenta Dudy. Okazuje się, że Kancelaria Sejmu wysłała zaproszenia wszystkim byłym premierom. Graś podkreślił jednak, że Tusk nie tylko jest byłym szefem rządu, lecz również szefem Rady Europejskiej. Według doradcy Tuska, powinien dostać specjalne zaproszenie od Andrzeja Dudy.

Zaproszenia dla byłych premierów wysyła marszałek sejmu. Piastująca tę funkcję Małgorzata Kidawa-Błońska stwierdziła, że zaproszenie do Donalda Tuska zostało wysłane. Współpracownik byłego szefa rządu, Paweł Graś tłumaczy jednak, że standardowe zaproszenie dla byłego premiera odbiera jako brak zaproszenia ze strony Andrzeja Dudy dla prezydenta Rady Europejskiej.

W zaprzysiężeniu weźmie udział około 600 osób w tym: byli premierzy, prezydenci, marszałkowie Sejmu i Senatu, prezesi sądów i trybunałów, prezes NBP, RPO, RPD a także przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych.

Nie zabrakło złośliwych komentarzy na Twitterze.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również