UDOSTĘPNIJ

Tusk jest dzieckiem szczęścia. Gdy, a wszystko na to wskazuje, jego formacja niebawem przegra wybory i odda władzę w ręce jeszcze marniejszych ludzi (wiem, że trudno w to uwierzyć), on dostaje kopa w górę, ucieka do Europy, skąd będzie mógł odgrywać rolę męża stanu i przyszłego zbawiciela Polski.

Polacy lubią tych, którym się udaje. Stawiają takiego krajana na pomniczku i napawają się, oj napawają. Patrz- Wielki Polak, szepczą z namaszczeniem. Coś na ten temat miał do powiedzenia Gombrowicz, ale nikt nie wie co, bo to też już Wielki Polak.

1 września Tusk jednak pójdzie do szkoły. Nauczy się angielskiego i przeczeka pożogę na miękkim fotelu Przewodniczącego Rady Europy. Premierem zostanie pan lub pani nikt, która (który) będzie robić to, co wszyscy. Później do władzy dorwą się korwinowcy i pisowcy, bo nieszczęścia chodzą parami. Jak ja dostałem kataru, to i od razu trypra.

Tusk ma być przedstawicielem polskiego interesu w Europie, niczym Karol Wojtyła, dzięki któremu Polska miała chody u Pana Boga. Dziwnie często ów ??polski interes?? bywa zaprzeczeniem tego, co Polacy chcą. ??Polski interes?? w ustach przedstawicieli status quo oznacza sprowadzenie kraju do roli zaplecza taniej siły roboczej, nadmierne rozwarstwienie społeczne, prywatyzację, niskie nakłady na naukę i kulturę itp. smakowitości; a więc peryferyzację Polski w oczekiwaniu na Godota: aż ??dogonimy Europę??.

No, ale przynajmniej Putin dostanie po łapkach.

Gdy zapytano Premiera jaka jest jego wizja, odpowiedział, że jak ktoś ma wizję to powinien pójść do psychiatry. I dlatego go wybrali. Lawirant, konformista, manipulant. Polityk naszych czasów.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również