UDOSTĘPNIJ

Czarne chmury zebrały się nad miejscem, uważanym przez wielu za raj na Ziemi. Na miejscowym lotnisku panuje panika, a miliony osób boi się o swój los. Cały region śledzi najnowsze wiadomości, gdyż do tragedii może dojść w każdej chwili. 

Bali to tropikalna wyspa na Oceanie Indyjskim wchodząca w skład Indonezji. Zamieszkuje około 4 miliony osób, z czego większość to Balijczycy i wyznawcy hinduizmu balijskiego. Nad wyspą góruje wulkan Gunung Agung, który wznosi się na 3142 m.n.p.m. i uważany jest za siedzibę bogów.

To właśnie święta góra spowodowała wszechobecną tam dziś panikę. Wulkan powoli się przebudza, wydając z siebie niezliczone ilości dymu i pyłu. Turystyczny raj zmienił się w Mordor, a potężna, niszczycielska erupcja może nastąpić w każdej chwili. Obecni na miejscu turyści są uwięzieni i jak wierzą miejscowi, zdani na los transcendentnych bytów.

ZOBACZ TAKŻE: Wybuchł ogromny wulkan! Tysiące ludzi ewakuowanych (foto+video)

Trwa alarm

Dla wulkanu wydany został czwarty, najwyższy alert, który oznacza potrzebę ewakuacji. Wulkan wystrzelił gęstym popiołem na wysokość ok. 6 kilometrów. Zaczął on już pokrywać miejscową infrastrukturę i domy.

– Aktywność Agung weszła w fazę erupcji magmowych. W tej chwili wulkan wciąż wypluwa popiół. Musimy monitorować sytuację i zachować ostrożność – mówił Gede Suantika, urzędnik w agencji ds. wulkanologii i łagodzenia skutków katastrofy geologicznej.

Dramat przeżywają zarówno turyści jak i mieszkańcy Bali. Loty z lokalnego portu lotniczego odwołano na 24 godziny. Na ten moment wyspę opuścić musi 100 tys. osób. Ewakuacja dotyczy wszystkich, mieszkających w odległości od 8 do 10 kilometrów.

ZOBACZ TAKŻE: Wakacyjne szaleństwo Morawieckiego! Polacy na urlopach, a on szykuje aż 3 niekorzystne zmiany

Turystyczny raj

Indonezyjska wyspa jest popularnym celem wycieczek dla milionów turystów. W 2016 roku odwiedziło ją więcej osób niż na niej na stałe mieszka – 4,4 miliona. Obecna sytuacja nie jest pierwszą taką w historii.

W 1963 roku doszło do erupcji Gunung Agung, która zabiła 1000 osób i zmiotła kilka wiosek. Dziś straty zarówno w ludziach, jak i straty materialne byłyby dużo większe. Miejscowe władze gorąco zachęcają do uczestnictwa w ewakuacji, a także oznajmiły, że w razie potrzeby do jej pełnego przeprowadzenia użyta zostanie siła.

źródło: twitter.com/@BreakingNLive
źródło: twitter.com/@BreakingNLive
źródło: twitter.com/@BreakingNLive

źródło: planeta.fm

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

W strefie skażenia: Tak dziś wygląda Czarnobyl [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również