UDOSTĘPNIJ

Turecki pucz wojskowy miał wstrząsnąć światem, jednak został natychmiast stłumiony. Łatwość z jaką Erdoganowi przyszedł powrót do władzy sprawił, że zaczęto się zastanawiać, kto tak naprawdę stoi za puczem.

Obecnie istnieje kilka teorii na ten temat. Część ekspertów twierdz, że to Erdogan wywołał pucz, aby zyskać pretekst do usunięcia politycznych przeciwników. Na taki scenariusz wskazywać miałyby dwa fakty. Po pierwsze, bunt wojska został stłumiony niezwykle łatwo oraz szybko. Po drugie, natychmiast po powrocie Erdogana, aresztowano 2745 sędziów oraz prokuratorów. Zwolennikom powyższej teorii wydaje się niemożliwe, aby w tak krótkim czasie wyśledzono tak nieoczywistych (w końcu sędziowie nie brali bezpośredniego udziału w puczu i ciągle nie jest jasne, na czym miałaby polegać ich wina) spiskowców. Takie zdanie ma większość tureckiej opozycji.

Kolejny ze scenariuszy jest powtarzany przez turecki rząd. Erdogan obwinia Fethullaha Gulena, opozycyjnego kaznodzieję. Gulen przebywa obecnie na terenie USA, a Erdogan domaga się wydania go.

– Jeśli Stany Zjednoczone i Turcja są rzeczywiście strategicznymi partnerami, to Obama musi zadziałać – mówił Erdogan.

O krok dalej poszedł Suleyman Soylu, turecki minister. Jego zdaniem Stany Zjednoczone Ameryki są bezpośrednio odpowiedzialne za przygotowanie puczu.

Stosunki USA z Turcją są niesamowicie ważne dla praktycznie wszystkich. Turcja dysponuje drugą armią w NATO, więc jest dla Stanów Zjednoczonych kluczowym sojusznikiem . Ponadto, stosunki na linii Turcja-Rosja są ostatnio wyjątkowo napięte i z pewnością nieopłacalnym dla tureckich władz byłoby wchodzenie w konflikt z dwoma globalnymi supermocarstwami. Sprawę komplikują jeszcze bardziej zbliżające się wybory prezydenckie w USA. W całej sytuacji pewni możemy być tylko jednego – bo ostatnich wydarzeniach Turcja raczej prędko nie zostanie członkiem Unii Europejskiej.

A kto Waszym zdaniem stoi za tureckim puczem?

źródło: kresy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również