UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Około 400 do 450 tys. syryjskich dzieci rozpocznie edukację szkolną w Turcji. Władze kraju zdecydowały się na przyjęcie dzieci imigrantów do swoich placówek od roku szkolnego 2016/2017. Jak informuje Ankara, całkowity koszt edukowania najmłodszych pokryje sama.

Turecki minister edukacji, Orhan Erdem, sam poinformował o planach rządu. Erdem oświadczył też, że początkowo władze chciały przyjąć do szkół wszystkie z dzieci imigrantów, które znajdują się w kraju. Tych jest jednak zbyt dużo.

I tak, z liczby 815 tys. dzieci w wieku szkolnym do tureckich szkół trafi około połowa z nich. Na więcej Turcję po prostu nie stać. Jak zresztą podkreśla sam Erdem, dodanie do milionów dzieci w wieku szkolnym kolejnych 800 tys. to  „duża odpowiedzialność”.

 – W tym roku chcielibyśmy zapewnić edukację wszystkim. Niestety, jest to możliwe tylko w przypadku od 400 do 450 tysięcy z nich. Już dziś bowiem w Turcji uczy się 18 milionów uczniów. Kolejnych 8 milionów również podnosi swoje kwalifikacje. Dodanie do tej liczby 800 tys. uchodźców to duża odpowiedzialność – mówi minister.

Ponadto Turcja cały czas czeka na 3 mld euro, które Unia Europejska ma przekazać jej na mocy podpisanej w połowie marca umowy. Z powodu braku tych pieniędzy, tureckie władze same w całości pokryją koszty kształcenia małych uchodźców.

Ankara twierdzi, że w związku z trwającą od 2011 roku wojną w Syrii w jej kraju osiedliło się około 3 mln uchodźców. Na wszystkich tych ludzi w ciągu minionych pięciu lat Ankara miała wydać 25 mld dolarów.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: rp.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również