UDOSTĘPNIJ

„Bałem się o własne życie” – stwierdził Ebrahim B., młody Tunezyjczyk, który należał do ISIS. Wrócił jednak do Wolfsburga w Niemczech, gdzie mieszkał przed zwerbowaniem. Nie wytrzymał morderczego szkolenia na dżihadystę.

Ebrahim aktualnie czeka w areszcie na swój proces. Jest oskarżony o działanie w strukturach Państwa Islamskiego. Mimo tego stwierdza, że woli bycie więzionym w Niemczech, niż działanie na wolności jako ekstremista w Syrii.

Dał się zwerbować na początku zeszłego roku. Zgodnie z jego relacją namówiony został przez mężczyznę, który za działanie w ISIS obiecywał dobrobyt i bogactwo. Działania tego człowieka i jemu podobnych sprawiły, że tylko w Wolfsburgu, organizacja zwerbowała ponad 20 osób.

Według Tunezyjczyka dane mu obietnice okazały się kłamstwem natychmiast, gdy został przyjęty na szkolenie. Zabrano mu wszystko co przy sobie miał. Kąpać mógł się tylko w piątek, w brudnym jeziorze. „Palenie papierosów i picie alkoholu było zabronione. Na ścianie widniało ostrzeżenie: ‚ucieczka grozi śmiercią‚” – mówi.

Atmosfera i zastraszanie jakiemu poddawani byli rekruci było dla Ebrahima nie do zniesienia. Każdy z nowych mógł zostać zabity pod byle oskarżeniem. Jeden z nich był podejrzany o szpiegostwo, zniknął na jakiś czas. „Przynieśli ciało do naszego pokoju. Na ciele położyli głowę, dla odstraszenia„.

Uciekł stamtąd w listopadzie, po kilku miesiącach nauki. Z wszystkich mężczyzn, którzy od 2013r. wyjechali z Wolfsburga, by zasilić szeregi ISIS, siódemka już nie żyje.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również