UDOSTĘPNIJ

9. grudnia Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok w sprawie wiszącego w Sejmie krzyża. Sędzia Edyta Jefimko oddaliła apelację Twojego Ruchu wobec sądu niższej instancji, jednocześnie orzekając, że krzyż nie narusza dóbr osobistych, takich jak wolność sumienia czy wyznania. Posłowie TR, z Armandem Ryfińskim na czele, zapowiedzieli wniosek o kasację do Sądu Najwyższego, a jeśli to nie poskutkuje- będą walczyć o swoje racje w Strasburgu.

Faktem jest, że sąd miał rozstrzygnąć konkretne roszczenie indywidualnych osób, a nie polityczne czy światopoglądowe znaczenie krzyża w Sejmie. Sędzia Jefimko uznała, że ?eksponowanie krzyża w miejscach publicznych wchodzi w zakres dopuszczalnego uzewnętrzniania uczuć religijnych? oraz, że ?nie narusza on powszechnego prawa do wolności od religii?.

Decyzja Sądu Apelacyjnego jest dla wielu osób kontrowersyjna,. Ludzie niewierzący traktują krzyż jako naruszenie świeckości naszego oraz obrazę ich przekonań religijnych oraz światopoglądu. Takie osoby często używają w dyskusji argumentu, że skoro wisi tam katolicki krzyż, to powinny zawisnąć także symbole innych religii: gwiazda Dawida, półksiężyc, a nawet durszlak, o co ostatnio wnioskowali wyznawcy Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Cóż, patrząc na listę istniejących wierzeń, śmiem twierdzić, że zabrakło by ściany dla wszystkich symboli.

Moim zdaniem, decyzja Sądu Apelacyjnego była słuszna. Historia Polski od ponad tysiąca lat jest silnie związana z kościołem. Mieszko I, przyjmując chrzest w 966 roku, wstąpił jednocześnie do unii politycznej, jaką były państwa chrześcijaAńskie. Był to ważny krok, albowiem przyjęcie przez władcę religii chrześcijańskiej wytracało argumenty z ręki naszym sąsiadom, którzy bardzo chętnie najechaliby tereny ówczesnej Polski pod pretekstem niesienia słowa Bożego. O ile ten argument jest nie do końca słuszny, bo w końcu to ta religia była pretekstem do najazdów i późniejszych krucjat, o tyle pozostałe korzyści były ogromne. Przede wszystkim wzrosło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej, co skutkowało ożywieniem kontaktów handlowych. Akceptacja chrześcijaństwa była w pewnym stopniu gwarantem bezpieczeństwa dla kupców którzy, obawiając się napadu, omijali niektóre krainy. Co więcej, w tamtych czasach księża i mnisi byli osobami wykształconymi, czyli umiejącymi czytać i pisać, co wtedy było nie lada sztuką. Dzięki nim powstały nie tylko podwaliny systemu edukacji, ale również bezcenne zapiski, które są dla nas źródłem wiedzy o tamtych czasach.

Również dzisiaj kultura, system prawny i wiele innych elementów życia w państwach europejskich wywodzi się z chrześcijaństwa. Najlepszym tego przykładem jest flaga Unii Europejskiej, przedstawiająca 12 gwiazd na lazurowym tle. Jej twórca, Ars?ne Heitz, inspirował się wizerunkiem Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej, nad której głową znajduje się właśnie taki okrąg. Większość systemów prawa państw europejskich wywodzi się z nauczania Kościoła i zawiera w sobie regulacje w większości respektujące 10 przykazań, np. zniesienie kary śmierci we wszystkich państwach UE.

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że krzyż wiszący w Sali Plenarnej jest symbolem samym w sobie. Jest to bowiem krucyfiks, który leżał na grobie księdza Jerzego Popiełuszki podczas mszy świętej za ojczyznę 19 października 1997 roku. Przypomina on o ogromnej roli Kościoła, jak i heroicznej postawie samego księdza Popiełuszki w trudnych czasach walki o wolność i demokrację. Między innymi ten fakt wyróżnia go spośród innych symboli religijnych i jest to, moim zdaniem, najważniejszy powód, dla którego krzyż powinien wisieć w Sejmie. Aby przypominać o naszych korzeniach i historii, niełatwej, ale wartej pielęgnowania.

 

 

 

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułEdukacja seksualna: porządki czy zamiatanie pod dywan?
Następny artykułJabłko czy feniks?
Adam Hugues
Umiarkowany konserwatysta. Student Szkoły Głównej Handlowej.Zwolennik nowych twarzy i odświeżenia polskiej sceny politycznej. Patriota, miłośnik sportu oraz historii współczesnej.