UDOSTĘPNIJ

„Ustawa o bestiach” jednak obejmie Trynkiewicza, wydłużając okres jego izolacji. Najprawdopodobniej jednak na krótko – co więcej, istnieje duże prawdopodobieństwo że ten zwyrodnialec na tej sytuacji jeszcze dobrze zarobi.

Od kiedy tylko sięgam pamięcią, zawsze byłem zwolennikiem kary śmierci. Tylko ona jest w stanie realnie zabezpieczyć obywateli przed najgorszymi z sadystów, poprzez eliminację ich ze społeczeństwa. Jak pokazują doświadczenia Stanów Zjednoczonych, wbrew temu co wygaduje europejska lewica kara śmierci odstrasza i zapobiega wielu potencjalnym morderstwom. Jest także w pełni zgodna z Katechizmem mojego Kościoła Katolickiego, który dopuszcza jej stosowanie od stuleci.

Problem w tym, że usunięcie jej z polskiego Kodeksu Karnego było poniekąd nieuniknione. Po „upadku” komunizmu wobec polskiego położenia geopolitycznego nie mieliśmy innej alternatywy niż integracja ze strukturami Zachodnimi (NATO i nieszczęsna UE), a z tego wynikła konieczność dostosowania polskiego prawa do wymogów Brukseli i Strasburga. Kary śmierci zabrania, m. in. ratyfikowana przez Polskę Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (jej stosowny protokół zakazuje także kary śmierci w czasie wojny), z kolei Unia Europejska wymaga od swoich państw członkowskich zachowywania standardów tego dokumentu.

Sprawa „lex Trynkiewicz” – jak zresztą wiele innych spraw – całkowicie obnażyła słabość Państwa Polskiego. Na zabezpieczenie się przed wyjściem na wolność osób, którym karę śmierci zamieniono na 25 lat więzienia, mieliśmy ponad dwie dekady. Zrozumiałe jest, że nie zajmowaliśmy się tą sprawą przez cały ten czas. Jednak Platforma Obywatelska rządzi nami już od 7 lat, zaś w mojej ocenie nad sprawą Trynkiewicza państwo powinno się pochylić przynajmniej 3 lata temu. Uchwalanie takiej ustawy w ostatniej chwili, co więcej, opóźnienia w jej publikacji, dobitnie ukazują w jakim stanie jest nasz nieszczęśliwy kraj.

Idąc dalej – przyjęta przez Sejm „ustawa o bestiach” mogłaby być dobrym sposobem na izolację m. in. Mariusza Trynkiewicza od społeczeństwa. Problem w tym, że zostanie ona niemal na pewno uznana za niekonstytucyjną przez Trybunał Konstytucyjny, w myśl zasady „nie można karać dwa razy za ten sam czyn”. Mariusz Trynkiewicz prawdopodobnie za złamanie wobec niego tak elementarnej zasady europejskiego prawa karnego otrzyma od Trybunału w Strasburgu spore odszkodowanie, o ile wcześniej ponownie nie zacznie gwałcić i zabijać.

Nie mam pojęcia jak poradzić sobie z tą trudną sprawą.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPatriotyzm ? rzeczywistość czy bajka?
Następny artykułKorupcja chlebem powszednim SLD i PO?
Sergiusz Muszyński
Radny Powiatu Piaseczyńskiego z listy PiS i jeden z liderów Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości. Student prawa na UKSW.