UDOSTĘPNIJ

Stany Zjednoczone zszokowała informacja o samobójstwie 17-letniej transseksualistki Leelah Alcorn. Internauci apelują o pochowanie jej pod przybranym, żeńskim imieniem. Z drugiej strony, bardzo liczne są też głosy krytyczne, które podkreślają, że nie można kreować nowego prawa pod wpływem emocji i współczucia. 

Leelah urodziła się jako chłopiec Joshua, ale od czwartego roku życia ubierała się i zachowywała jak dziewczynka. Rodzice nie mogli się z tym pogodzić i wysłali ją na terapię konwersyjną, czyli kontrowersyjny rodzaj „leczenia”. Ten rodzaj terapii jest zakazany w dwóch stanach.

Joshua przyjął żeńskie imię Leelah Alcorn, aczkolwiek rodzice nie chcieli się pogodzić z wyborem dziecka. 28 grudnia 17-latka popełniła samobójstwo, a w pożegnalnym liście wyjaśniła, że nie potrafiła sobie poradzić z życiem bez wsparcia rodziców.

Moja śmierć musi coś znaczyć. O tożsamości płciowej trzeba uczyć w szkole, im wcześniej, tym lepiej – napisała.

Dochód ze sprzedaży jej rzeczy ma zostać przekazany organizacjom zajmującym się walką o prawa mniejszości seksualnych.

Petycję podpisało już ponad 50 000 osób z całych Stanów Zjednoczonych.

źródło: dailymail.co.uk

Zobacz również