UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, youtube.com

W niedzielę donosiliśmy o prowokacji Iranu, który zaczął odliczać czas do końca istnienia Izraela. Okazuje się jednak, że na prowokacjach muzułmańskich wrogów Izraela się nie skończy. Państwo żydowskie jest bowiem od trzech dni ostrzeliwane. Minister obrony w ostrych słowach zagroził agresorom.

Już trzeci dzień trwa ostrzał Wzgórz Golan, które znajdują się pod kontrolą Izraela. Te są prawdopodobnie efektem walk, które trwają przy granicy syryjsko-izraelskiej między siłami Baszara al-Asada i rebeliantami. Nie zmienia to jednak faktu, że Izrael ma tego dosyć.

Minister obrony kraju, Awigdor Lieberman, w Knesecie – parlamencie izraelskim, wygłosił ostre przemówienie zaadresowane do agresorów odpowiedzialnych za ostrzeliwanie Wzgórz Golan. Jak stwierdził Lieberman, Izrael nie jest zainteresowany wypowiadaniem wojny ani udziałem w żadnej. Nie oznacza to jednak, że Izrael będzie bierny. Lieberman oświadczył, że każdego, kto podniesie rękę na Izrael, czeka krwawy odwet.

 – Nie mamy zamiaru zaczynać żadnych większych militarnych akcji, ale nie pozostaniemy bierni. Każdy incydent spotka się z naszą odpowiedzią. Chciałbym również ostrzec ludzi w Damaszku tych, którzy myślą, że syryjskie terytoria mogą zamienić się w irańską bazę wypadową przeciwko Izraelowi. Nie pozwolimy na to, aby Syria stała się kolejnym frontem przeciwko Izraelowi – oświadczył minister.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również