UDOSTĘPNIJ

Donald Trump nie należy do ulubieńców środowiska ekologicznego. Jego decyzja o wycofaniu się z porozumienia klimatycznego zszokowała środowisko naukowe oraz świat polityki międzynarodowej. Teraz prezydent postanowił kolejny raz zakpić z ekologów i… nieźle przy tym zarobić.

Nie jest tajemnicą, że lewicowe środowiska masowo sprzeciwiają się prezydenturze Trumpa oraz jego sztandarowym pomysłom. Największe kontrowersje budzi szczególnie jeden z nich. Chodzi oczywiście o słynny mur, który ma powstać na granicy z Meksykiem w celu powstrzymania nielegalnych imigrantów.

Donald Trump postanowił strollować lewicowych ekologów i utrudnić im walkę z ideą budowy muru. Trump wpadł bowiem na nowy pomysł – chciałby, żeby mur stał się… gigantyczną elektrownią słoneczną.

Jeśli udałoby się zrealizować koncepcję, to mur mógłby po pewnym czasie sam się spłacić, a nawet zacząć przynosić dochody. Szacowane roczne przychody z tak gigantycznej elektrowni wynoszą aż 400 milionów dolarów

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również