UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Gage Skidmore) - Pixabay (Brett Hondow)

Podczas oficjalnej wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Polsce zarówno polscy, jak i amerykańscy politycy, wielokrotnie poruszali temat gazu, który nasz kraj zacznie oficjalnie kupować od Stanów Zjednoczonych. Jak się jednak okazuje, była to raczej dobra mina do złej gry. Nigdy bowiem Polska nie zapłaciła za surowiec tak wiele, ile będzie musiała wydać tym razem.

Chcemy i do tego też prezydent namawia pana prezesa Woźniaka, żeby negocjacje te były prowadzone tak, żeby uzyskać efekt dywersyfikacji na zasadzie „win-win”, czyli za dobrą cenę, w dobrej dacie, w dobrej jakości. Kontrakt musi być ekonomicznie dla nas zadowalający – zapowiadał negocjacje dotyczące kupna gazu Krzysztof Szczerski w rozmowie z mediami. Jak się jednak okazuje, będą one znacznie trudniejsze, niż się spodziewano.

Słyszałem, że weźmiemy jakieś 3 mln ton rocznie, w kontrakcie na 20 lat. To większa ilość surowca niż w kontrakcie katarskim. Cena na pewno będzie wyższa niż gazu rosyjskiego. Uważam, że nie będzie to dobry interes – powiedział za to mediom Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku gazu. Przedstawiciele rządu zapewniają wciąż, że kontrakt z USA będzie opłacalny. Specjaliści nie pozostawiają jednak złudzeń – za surowiec ze Stanów Zjednoczonych Polska zapłaci więcej niż kiedykolwiek. Możemy więc jedynie mieć nadzieję, że pozostające wciąż teoretycznie tajemnicą stawki, okażą się niższe, niż przewidują eksperci.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również