UDOSTĘPNIJ
flickr.com, torange.biz

Podczas jednego z ostatniego wywiadu dla CBS, jakiego udzielił Donald Trump poruszony został temat jednej z jego obietnic wyborczych. Miliarder spytany o to, czy zrzeknie się wypłaty prezydenckiej, zapewnił, że nic z niej nie trafi do jego kieszeni.

Biznesmen zapewniał bowiem podczas kampanii wyborczej, że zrzeknie się pensji prezydenckiej. 33 tys. dolarów miesięcznie, które należą się prezydentowi USA jeszcze na długo przed wyborami Trump określił jako „nic wielkiego”.

W rozmowie z dziennikarzem CBS, Lesleyem Stahlem, prezydent-elekt potwierdził swoje słowa. Stwierdził jednak, że prawo amerykańskie wymaga od niego wzięcia chociaż dolara za jego pracę, dlatego weźmie to wymagane minimum.

 – Odpowiedź brzmi: nie. Myślę jednak, że według prawa muszę choć tego jednego dolara wziąć, więc wezmę jednego dolara za rok – oświadczył Trump.

Dziennikarz pytał się też Trumpa, co ten sądzi na temat masowych protestów, jakie wybuchły w USA po jego wyborze na kolejnego prezydenta tego kraju. Miliarder powiedział, że smuci go to zachowanie wrogich mu tłumów i apelował do nich o zaprzestanie działań.

Stahl zapytał też Trumpa co ten sądzi o fakcie, że osoby nieheteroseksualne, Afroamerykanie, Latynosi i muzułmanie przerazili się jego wyborem na prezydenta USA. Biznesmen zwrócił się do tych osób i zaznaczył, że „nie mają się czego bać”.

 – Nie bójcie się. Przywrócimy nasz kraj z powrotem. Oczywiście nie macie się czego bać – podkreślił Trump.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: breitbart.com
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również