UDOSTĘPNIJ
Fot. wikimedia.org

Do tragicznego wypadku doszło pod Szczecinem, gdzie wschodząca gwiazda muzyki klubowej pozbawiła życia kobietę. Powodem makabrycznego zajścia był alkohol. Młody DJ prawdopodobnie już do końca swojego życia będzie żałował swojego czynu, a katastrofalny wypadek zahamuje jego dobrze zapowiadającą się karierę.

Dorian T., bo tak brzmi tożsamość wykonawcy, spowodował śmiertelny wypadek nad ranem pod Szczecinem. Do wypadku doszło na drodze krajowej nr 6 w Kliniskach, tuż po godzinie 5 rano. Auto, którym jechał Dorian T., uderzyło w prawidłowo jadącego volkswagena. W wypadku zginęła pasażerka, a obrażenia odniósł również kierowaca pojazdu W wydychanym powietrzu młody DJ miał aż 2 promile alkoholu.

ZOBACZ TAKŻE: Koszmar Messiego. Wszędzie była krew, znaleziono broń

Młody DJ zakończy karierę?

Wiele wskazuje na to, że nieodpowiedzialne zachowanie, które doprowadziło do fatalnego wypadku, może również położyć kres karierze Doriana T. A ta rozwijała się w imponującym tempie. 24-letni DJ cieszył się dużą rozpoznawalnością i uznaniem w środowisku fanów muzyki elektronicznej i klubowej. Dorian T. koncertuje bowiem na całym świecie i ma na swoim koncie ponad 20 wydanych singli. Wielkim hitem okazał się jeden z jego remixów, który trafił na płytę słynnego amerykańskiego zespołu Linking Park.

Dorian T. jest także najwyżej notowanym w historii Polakiem w prestiżowym rankingu DJ MAG TOP 100. 24-letnia gwiazda muzyki klubowej pochodzi z Goleniowa w Zachodniopomorskiem.

ZOBACZ TAKŻE: Ciężki wypadek polskiego aktora! Nikt nie chciał mu pomóc, myśleli, że…

Co dalej z Dorianem T.?

Mężczyzna znajduje się w areszcie, gdzie zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. Młody DJ niebawem usłyszy zarzuty. Według polskiego prawa, które zmieniło się na początku tego roku, za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu grozi od 2 do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: rmf24.pl

9 przerażających katastrof z udziałem ważnych polityków


Te katastrofy wstrząsnęły całą Polską!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również