UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Choć Lidl w Polsce radzi sobie całkiem nieźle, jego wizerunek w Wielkiej Brytanii podupadł. Sieciówka przeżywa tam trudne chwile po tym, jak wyszło na jaw, że sklep zostawił swój ślad po zamachu w londyńskim metrze.

Chodzi o torbę z logo Lidla, w której znajdowało się wiadro z ładunkiem wybuchowym. Nikt nie zginął na skutek nieudanego zamachu, ponieważ wybuch był zbyt słaby, a bomba zaczęła dymić przed eksplozją. Mimo to strach został zasiany, Brytyjczycy jeszcze bardziej boją się ataku, a Lidl notuje straty.

W internecie pojawiło się bowiem zdjęcie tweeta, jaki miał zostać wstawiony przez sieciówkę po zamachu. Widać na nim oficjalny profil Lidla na Twitterze, a we wpisie czytamy, że „Lidl sprzedaje najbardziej wytrzymałe foliówki w najniższych cenach”. Post był oczywiście głupim żartem, ale i tak oberwało się sieci, której władze musiały się tłumaczyć. Wydano nawet specjalne oświadczenie w sprawie zamachu.

– Jesteśmy zszokowani i zaniepokojeni tym, co stało się w Parsons Green i myślami jesteśmy przy poszkodowanych. Oczywiście będziemy wspierać władze, gdyby potrzebowały naszej pomocy w prowadzonym dochodzeniu. Monitorujemy rozwój wydarzeń na bieżąco – czytamy w oświadczeniu brytyjskiego Lidla.

Rzecznik Lidla w Wielkiej Brytanii potwierdził, że kontrowersyjny żart nie był wymysłem sieci. Jak poinformował, osoba odpowiedzialna za jego stworzenie jest już poszukiwana. Ma odpowiedzieć za żart, który uderzył w wizerunek sieci.

źródło: twitter.com/KTHopkins

źródło: wp.pl

Jedzenie tych rzeczy jest NAJGROŹNIEJSZE!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również