UDOSTĘPNIJ

19 maja na terytorium Republiki Karelii (red. północna Rosja, ok. 100 km od granicy z Finlandią) doszło do tragedii. Grupa nastoletnich dzieci z Moskwy udała się wraz z opiekunami na rejs po pobliskim jeziorze Siamoziero. W pewnym momencie doszło do załamania pogody i sztormu. Silny wiatr poprzewracał łodzie, na których znajdowały się dzieci, niestety, nie wszystkim z nich udało się dopłynąć do brzegu. Według danych lokalnej policji utonęło 15 osób.

Według najnowszych danych, w Karelii odnaleziono ciała 15 zmarłych dzieci. Okropna tragedia, bolesne straty. Szczerze wyrazy współczucia dla wszystkich bliskich” – napisał na portalu Twitter.com Pawieł Astachow – minister spraw wewnętrznych.

Rosyjskie media donoszą, że na miejscu tragedii doszło do szeregu naruszeń zasad bezpieczeństwa. Podczas zdarzenia temperatura wody w jeziorze wynosiła zaledwie ok. 10 stopni C. Dorośli byli również świadomi, że lada chwila może nadejść gwałtowna burza. Pracownicy pobliskich ośrodków wczasowych jednogłośnie twierdzą, że od piątku żadna z grup nie miała prawa otrzymać pozwolenia na rejs po jeziorze z powodu możliwości nadejścia sztormu.

Miejscowa policja aresztowała w związku z powyższym 4 osoby – dyrektora przyjeziornego hotelu, jego zastępcę, a także 2 instruktorów, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo dzieci podczas rejsu. 20 czerwca został ogłoszony w Republice Karelii dniem żałobnym.

Wiadomo, że uczestnikami obozu były dzieci w wieku od 12 do 15 lat. Pochodziły one z biednych rodzin, lub były sierotami. Wyjazd został ufundowany z budżetu socjalnego miasta Moskwy.

Józef Gawron, Źródło: http://tass.ru/proisshestviya/3382193

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również