UDOSTĘPNIJ

Na jaw wyszła totalna kompromitacja policji. Belgijskie media nie kryją oburzenia i wprost przekonują, że doszło do haniebnej wpadki. Podkreśla się, że krwawe zamachy mogły zostać powstrzymane, ale zgubiono kluczowy dowód, a mianowicie telefon terrorysty. 

Ibrahim Abdeslam, czyli jeden z organizatorów masakry w Paryżu, na początku 2015 roku został schwytany będąc oskarżony o posiadanie powiązań z islamskimi terrorystami i próbę wyjazdu do Syrii. Policjanci chcieli prześwietlić siatkę i wyłapać terrorystów z brukselskiej dzielnicy Molenbeek nazywanej „wylęgarnią dżihadystów”.

Właśnie w tym celu przejęto telefon Ibrahima, za pomocą którego kontaktował się z innymi radykałami. Niestety, przez nieudolność funkcjonariuszy plan został pogrzebany.

Komórkę sprawdzono jedynie przez krótką chwilę, dzięki czemu wiadomo, że zawierała cenne informacje. Potem ku zdziwieniu policjantów – zniknęła. Jak się okazuje, leżała pod stertą dokumentów. Była na komisariacie przed, w trakcie i po krwawej masakrze w Paryżu, w wyniku której ucierpiało 500 osób, spośród których 130 straciło życie.

Media mówią jednym głosem – to totalna kompromitacja belgijskiej policji. Gdyby telefon zbadano, istnieje duże prawdopodobieństwo, że udałoby się zapobiec tragedii poprzez wcześniejsze dotarcie do terrorystów planujących zamach w Paryżu.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również