UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter/Jack Dawkins

Impulsem, pod wpływem którego ludzie wyszli na ulice była śmierć młodego chłopaka, który został ujęty w ucieczce przed policyjnym pościgiem. W piątek we wschodnim Londynie miały miejsce gwałtowne protesty przeciwko nadmiernemu stosowaniu przemocy przez policję.

20-letni Rashan Charles zmarł w szpitalu po ucieczce przed policyjnym pościgiem. Chłopak był czarnoskóry. Oburzeni zachowaniem policji protestujący wyszli na ulice Londynu. Manifestacje szybko zamieniły się w zamieszki.

Protestujący rzucali w policję butelkami i fajerwerkami. Podobno doszło nawet do podpaleń śmietników i znoszonych na ulicach barykad.

Lokalne sklepy zostały zniszczone, a do rozproszenia tłum i uspokojenia sytuacji wezwano policyjne oddziały prewencji – poinformowała rzeczniczka lokalnej policji.

Część protestujących została zatrzymania. Policja nie ujawnia jednak ich liczby.

źródło: RMF24

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również