UDOSTĘPNIJ
fot. defense.gov

Do przedziwnych decyzji wymiaru sprawiedliwości zdążyli przywyknąć już wszyscy obywatele Polski. Tę, którą podjęła teraz Krajowa Rada Sądownicza, jest jednak zrozumieć szczególnie ciężko. Zważywszy na sytuację Rady, jest ona prawdziwie samobójcza. 

Dwustu sześćdziesięciu pięciu – tylu kandydatów na asesorów odrzuciła Krajowa Rada Sądownictwa, wszystko z powodu braku aktualnych badań lekarskich. Co to oznacza? Jeśli do decyzji tej przychyli się Sąd Najwyższy, bezpowrotnie odłoży do lamusa ćwierć tysiąca młodych ludzi, którzy o asesurę ubiegać się ponownie nie będą mogli, a których obecności w sądownictwie brakuje. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości jednak wszelkie wymogi formalne zostały spełnione, a KRS kieruje się błędną interpretacją i niskimi pobudkami.

Brakuje kadr

W kolejce do akceptacji wciąż stoi stu kandydatów na asesorów. Trwa jednak konflikt między instytucjami odpowiedzialnymi za wymiar sprawiedliwości i nie zanosi się na to, by ta sytuacja szybko się zmieniła. Rada odrzucając kilkuset aplikantów, wcale nie przyczyniła się do problemu, z którym sądownictwo boryka się najbardziej, brakiem pracowników. Jeżeli nie w najbliższym czasie, to na pewno w przyszłym luki te odczują obywatele.

Reforma

Rada trzyma w szachu Zbigniewa Ziobrę, którego jedynym ratunkiem może okazać się zwrócenie do prezydenta, z którym żyje w konflikcie. Choć Andrzej Duda opóźnił proponowaną przez PiS reformę KRS, dalszy rozwój sytuacji może doprowadzić do zmiany jego zdania, a tym samym gruntownej zmiany w jej strukturach.

źródło: rp.pl

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również