UDOSTĘPNIJ

Węgry wykonały jeden z najbardziej radykalnych kroków w relacjach międzynarodowych. Zawiesiły relacje dyplomatyczne z jednym z czołowych unijnych państw na czas nieokreślony. Do kraju sprowadzono także ambasadora Węgier.

Wszystko związane jest z niedawnym wywiadem, którego udzielił ustępujący ze stanowiska ambasador Holandii na Węgrzech Gajus Scheltema. W jego wypowiedziach wybrzmiewa duża niechęć do rządu węgierskiego. Jego działania porównał do terroryzmu.

Pewna grupa, której członkowie stracili na globalizacji, zwróciła się z tego powodu ku fanatycznej rzeczywistości, gdyż daje jej to poczucie bezpieczeństwa. Tworzą wroga na takiej samej zasadzie jak rząd węgierski – powiedział ambasador w odpowiedzi na pytanie o rosnące zagrożenie terroryzmem w Europie.

Po takich słowach Gajusa Scheltemy rząd Viktora Orbána wezwał ambasadora Węgier do kraju, by ustalić z nim stanowisko w relacjach z rządem holenderskim. Ponadto węgierskie MSZ zapowiedziało, że zawiesza stosunki dyplomatyczne między Hagą a Budapesztem na czas nieokreślony.

To w dyplomacji jeden z najbardziej radykalnych kroków – oznajmił Peter Szijjarto, szef węgierskiego resortu dyplomacji.

Równocześnie rząd Holandii odciął się od wypowiedzi swojego przedstawiciela na Węgrzech. Zdaniem holenderskiego szefa dyplomacji Berta Koendersa, reakcja Węgier jest jednak przesadzona. Nie przesądza on wcale, czy przeprosi Węgry za wypowiedź swojego podwładnego.

Jest dla mnie w każdym razie jasne, że nie ma związku między terroryzmem a zachowaniem rządu węgierskiego. To co najmniej niezręczne – ocenił słowa Gajusa Scheltemy szef holenderskiego MSZ. – Wypowiedzi ambasadora Holandii na Węgrzech nie odzwierciedlają stanowiska rządu holenderskiego – podkreślił Koenders.

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Źródło: gosc.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również