UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Unknown

Limity ilości produktów na osobę, reglamentacja towaru, kartki na żywność – to wszystko wielu osobom kojarzy się jednoznacznie. Chociaż od lat nie było przypadków, by jakiegoś towaru zabrakło w sklepach, znów pojawiają się obawy, że komuna w jej najgorszej odsłonie znowu wraca.

Tak przynajmniej można wnioskować po niektórych postach w mediach społecznościowych. Jeden z użytkowników Twittera o nazwie Napalony Wikary opublikował zdjęcie zrobione w którymś ze sklepów wielkoformatowych. Widnieje na nim kartka informacyjna o ograniczeniu ilości masła na klienta.

– Szanowni państwo. Wprowadziliśmy limit na sprzedaż masła. MAX 5 szt. na osobę – głosi informacja skierowana do klientów.

Powrót do PRL

Nic dziwnego, na zdjęciu widać bowiem, że masło w tym sklepie jest w cenie promocyjnej. W ostatnim czasie ceny masła są tak niebotycznie wielkie, że ograniczenie wydaje się zasadne.

– Wreszcie ktoś się wziął za tych paskudnych spekulantów – skomentował wrzucone przez siebie zdjęcie twitterowicz Napalony Wikary.

Reglamentacja czy marketing?

Jest to oczywiście nawiązanie do czasów PRL, w których reglamentacja towarów była uzasadniana nieuczciwą spekulacją cenową. Wyśmiewanie jednak kartki wcale nie musi być słuszne.

Specjaliści od marketingu niejednokrotnie podkreślali, że jest to typowe działanie sklepów, mające zachęcić klientów do zakupów. Jeśli jakiś towar jest ograniczany, to klienci mają przeświadczenie, że mają do czynienia z towarem ekskluzywnym. Kupią go wtedy chętniej, a także zabierają rodziny, by móc danego produktu kupić więcej.

fot. twitter.com/napalonywikary

Źródło: twitter.com/napalonywikary

Jeśli nie żyłeś w PRL-u, na pewno nie pamiętasz, CO TO...


Kiedyś wzdychały do nich miliony Polaków... Jak wyglądają dziś?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również