UDOSTĘPNIJ
fot. kremlin.ru

Władimir Putin od prawie dwóch dekad niepodzielnie rządzi Rosją. Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś zagroził jego pozycji. Niespodzianki w polityce jednak czasami się zdarzają, a świadkami jednej z nich właśnie się staliśmy.

Antyputinowska opozycja niespodziewanie odniosła swój największy sukces od lat. W wyborach lokalnych w stolicy Federacji Rosyjskiej zdobyła 190 z 1500 dostępnych mandatów, co stanowi aż 13 proc. całości. To nie koniec, bo w niektórych rejonach Moskwy zjednoczona pod Dmitrijem Gudkowem opozycja, zdobyła większość miejsc. Tak było np. w rejonie gagarińskim, gdzie opozycjonistom przypadło 11 na 12 mandatów. To symboliczne zwycięstwo, gdyż w tym rejonie swój głos oddał sam Putin.

– Ci ludzie poświęcali swoje urlopy, spotykali się z mieszkańcami, chodzili od mieszkania do mieszkania. W skrócie robili to, czego od dawna nie robi już Jedna Rosja Putina – mówi Masza Makarowa, korespondentka Biełsatu.

Według wielu jest to „nowa era w rosyjskiej polityce”. Choć sukces nie ma większego odzwierciedlenia w polityce ogólnorosyjskiej, to może mieć wpływ na wyniki przyszłych wyborów na mera Moskwy, a potem na wybory parlamentarne i prezydenckie.

– Z pewnością Gudkow jakiś potencjał ma, szczególnie wśród ludzi, którzy mają dość obecnego mera Sobianina, mają dość renowacji miasta i rozkradania pieniędzy. Przy tak dynamicznej kampanii, jak teraz nie jest bez szans. Te wybory to był zastrzyk energii – mówi Makarowa.

źródło: wp.pl

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również