UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay - wikipedia

Na Wyspach Normandzkich podległych bezpośrednio Koronie Wielkiej Brytanii panują nadzwyczajne zasady. Życie toczy się tak, jakby dla mieszkańców czas zatrzymał się wieki temu. Zachowało się tam prawo feudalne na czele z oficjalnym seniorem, któremu wciąż przysługuje… „przywilej pierwszej nocy”. Wyspy znajdują się tuż obok wybrzeża francuskiej Normandii. 

Na wyspie Sark należącej do archipelagu mieszka ok. 700 osób. Mają oni nad sobą seniora niczym w państwie średniowiecznym. Jest nim obecnie Christopher Beaumont, który godność tę odziedziczył po przodkach. Rocznie ma on prawo do ściągania daniny wysokości 1,79 funta szterlinga od wszystkich sobie podległych.

Oprócz powinności finansowych może on wymagać od wszystkich „panów ziemskich” posiadania muszkietu na wypadek przymusu obrony wyspy. Przysługuje mu także „przywilej pierwszej nocy”. Należą do niego także wszystkie rzeczy wyrzucone przez morze na ląd oraz jako jedyny może hodować gołębie.

Na wyspie nie funkcjonuje żaden podatek od dochodów. To, co mieszkańcy płacą jako podatek od kapitału, przeznaczane jest na cele socjalne. Po wyspie mogą przemieszczać się tylko pieszo, na rowerach lub… konno.

Obecność takiego miejsca na świecie jest czymś niezwykle unikatowym. To niesamowite, że można zaobserwować tam średniowieczne prawa i zwyczaje wcielone we współczesne życie. Dlatego właśnie wyspa przyciąga każdego roku rzesze turystów z całej Europy.