UDOSTĘPNIJ

Z prędkością błyskawicy po sieci rozchodzi się zdjęcie jednego z ambasadorów uczestniczących w ostatnim szczycie ONZ w Nowym Jorku. Mężczyzna przyszedł na spotkanie z innymi ambasadorami państw członkowskich niemal całkiem nago. Przyrodzenie zakrył… fallokarpem.

Na ostatnim szczycie Organizacji Narodów Zjednoczonych największą uwagę zwrócił na siebie ambasador Papui-Nowej Gwinei, który na oficjalne spotkanie dyplomatyczne przyszedł praktycznie nagi. Jego ciało okrywało jedynie kilka cienkich opasek.

Największą zainteresowanie wzbudził jednak przedmiot, które mężczyzna założył na swoje przyrodzenie. Nie ma się czemu dziwić, wygląda ono naprawdę dziwnie, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym.

Podłużny „fallus”, który ambasador miał przywiązany wokół pasa to tzw. fallokarp, bardziej znany jako koteka, która jest tradycyjnym zakryciem męskiego penisa w regionie, z którego pochodzi ambasador.

Zdjęcie polityka opublikował w sieci jeden z fotoreporterów i widać na nim, że ambasador zdaje się w ogóle nie przejmować uwagą wszystkich.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również