UDOSTĘPNIJ
fot. publicdomainpictures.net

Jednym z najtrudniejszych zadań, przed jakimi stają wysoko postawieni politycy, jest dbanie o swój wizerunek. Jest to prawdziwe wyzwanie, szczególnie dla osób z bogatą przeszłością. Wie o tym doskonale Andrzej Duda. Prezydent skrywa przed swoimi wyborcami tajemnicę, która może zaważyć na jego popularności.

Większość polskich polityków może pozazdrościć Andrzejowi Dudzie wiernego elektoratu. Zamieszanie wokół reform sądownictwa wpłynęło pozytywnie na popularność prezydenta. Sondaże wskazują na to, że sposób w jaki Duda odcina się od pomysłów PiS służy mu wizerunkowo. Okazuje się jednak że to „wybijanie się na niezależność” prezydenta, może mieć zupełnie inne podłoże niż do tej pory nam się wydawało.

Kłótnia w rodzinie

Spekuluje się, że „bunt” Andrzeja Dudy nie jest wymierzony w cały PiS. Adwersarzem prezydenta w tej sytuacji ma być w pierwszej kolejności Zbigniew Ziobro. Choć prezydent nie chciałby, aby jego wyborcy mieli tę świadomość – to właśnie minister sprawiedliwości stoi za fenomenem Dudy.

Ziobro był osobą, która w obecnie rządzącej partii, najmocniej stawiała na długo nieznanego szerszej opinii publicznej Dudę. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny wypromował go. Początkowo przekonywał do Dudy członków swojej partii. W następnej kolejności – krajową opinię publiczną. Jak widać – ze spektakularnym skutkiem. Duda jest dziś jednym z najpopularniejszych polityków w kraju.

Tajemnica skrywana przed wyborcami

To właśnie ze względu na tę dawną zażyłość między Ziobrą a Dudą można uznać, że prezydent w swoich ostatnich decyzjach buntuje się przeciwko swojemu dawnemu autorytetowi. Sam Duda stara się najwidoczniej ukryć przed wyborcami fakt, iż bez pomocy ministra nigdy nie zostałby głową państwa.

Relacja Dudy z Ziobrą to jednak nie jedyne, co prezydent chciałby zachować dla siebie. Niewiele osób wie, że Duda należał swego czasu do innej partii niż PiS czy jego poprzedniczka – Porozumienie Centrum. Trudno w to uwierzyć ale wybrany z ramienia partii Jarosława Kaczyńskiego prezydent należał do… Unii Wolności!

Duda stara się na dobre zagrzebać tamten okres swojego życia. Nic dziwnego – sukcesorka UW – Platforma Obywatelska – jest odwiecznym, najważniejszym wrogiem PiS. Można wysnuć nawet śmiałą tezę, iż obie partie nakręcają swoją popularność na opozycyjności względem siebie. Z tego względu trudno uwierzyć, że Andrzej Duda naprawdę należał kiedyś do Unii Wolności.

Tak żyje Andrzej Duda [ZDJĘCIA]

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również