UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

To wideo obiegło świat w zawrotnym tempie. Tak nietypowej sytuacji w politycznej aktywności Emmanuela Macrona nie było jeszcze nigdy. Wszystko przez jego ukochanego psa, Nemo. Czarny mieszaniec postanowił zabłysnąć choć na chwilę.

To już tradycja, że każdy prezydent Francji po II Wojnie Światowej przygarnia do Pałacu Elizejskiego psa. Zwykle jest to labrador i w ten sam sposób wybrał Macron. Mieszaniec labradora i gryfona, czarny Nemo, dołączył do prezydenta w sierpniu. Zwierzę godnie się od tamtego momentu prezentowało i spełniało swoje zadanie prezydenckiego psa naprawdę świetnie.

Prezydencki czy nie, pies to wciąż pies, dlatego nie jest w stanie oprzeć się naturze. Podczas ostatniej rozmowy Macrona z przedstawicielami rządu w Pałacu Elizejskim, Nemo kręcił się wokół dyskutujących. W pewnym momencie zebrani usłyszeli dziwny dźwięk. Okazało się, że pies… wysikał się na kominek.

Obecni w sali nie mogli powstrzymać śmiechu. Wybuchł nim także Emmanuel Macron. Francuski prezydent stwierdził, że obecni na spotkaniu z nim politycy „wywołali u jego psa niecodzienne spotkanie”. Wideo poszło w świat, wywołując skrajne komentarze. Jedni wskazują, że fakt, że zostało zamieszczone w sieci, to dowód na luźne podejście Macrona do takich wpadek. Inni natomiast wskazują, że nie ma się z czego śmiać, ponieważ zwierzę jawnie zniszczyło element zabytkowego pałacu z XVIII wieku, a cała sytuacja była żenująca.

źródło: youtube.com

Ile dała, żeby mieć TAKIE ciało? Oto pierwsza polska żywa Barbie!


Niesamowite zdjęcia kosmosu [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również