UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Protest taksówkarzy, który miał miejsce 5 czerwca, bardziej im zaszkodził, niż pomógł. Strajkujący w całej Polsce taksówkarze nie tylko zniechęcili do siebie klientów, ale także zrobili prezent swojemu największemu wrogowi.

Strajk taksówkarzy zablokował w poniedziałek 5 czerwca największe polskie miasta. Od rana tysiące kierowców taksówek blokowało drogi w miastach takich jak Warszawa, Poznań czy Kraków. Firma SentiOne przebadała reakcje internautów na strajk. Jak wynika z badań, na 1 pozytywną opinię były aż 3 negatywne.

Jak mówi Kacper Winiarczyk, szef Uber Polska, strajk przyczynił się nie tylko do pogorszenia wizerunku taksówkarzy. W minionym tygodniu Uber osiągnął świetne wyniki – w ciągu kilku dni firma zanotowała ogromny wzrost liczby użytkowników. Efekt strajku jest więc odwrotny od zamierzonego – zamiast zachęcić ludzi do korzystania z taksówek, taksówkarze zrobili sobie antyreklamę i sami wepchnęli ludzi do samochodów Ubera.

– Przede wszystkim skupiamy się na tym, aby porządnie wykonywać naszą pracę. Widać, że Polacy takich rozwiązań poszukują – obecnie już ponad milion użytkowników w Polsce korzysta z Ubera. Będziemy skupiać się na tym, aby pośród tych użytkowników pojawił się następny milion – mówi Winiarczyk.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również