UDOSTĘPNIJ
fot. printscreen tvp info

Podczas kolejnego posiedzenia sejmowej komisji ds. zbadania nieprawidłowości działań wymiaru sprawiedliwości wobec afery Amber Gold, doszło do kuriozalnej sytuacji. Odpowiedź przesłuchiwanego tego dnia sędziego Ryszarda Milewskiego sprawiła, że cała sala ryknęła śmiechem.

ZOBACZ TAKŻE –  „Uchyl się!” – kuriozalne nagranie z komisji ds. Amber Gold (video)

Na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji ds. Amber Gold przesłuchiwany był były prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszard Milewski, który musiał się tłumaczyć przed członkami komisji ze swoich powiązań z jedną z najgłośniejszych afer ostatnich lat.

Jedno z pytań jakie mu zadano dotyczyło rzekomo bardzo wpływowej postaci w wymiarze sprawiedliwości – tajemniczej kobiety o pseudonimie „Caryca”. Milewski szybko odpowiedział, że nie zna żadnej „Carycy” poza „Katarzyną”.

Zdaje się, że wszyscy zebrani na sali zrozumieli jego „żart”, z wyjątkiem zadającego pytania w tym czasie posła Prawa i Sprawiedliwości, Marka Suskiego, który nie ustępował i dopytywał się o nazwisko „Carycy” o imieniu „Katarzyna”.

Gdy przesłuchiwany i zaskoczony kolejnym pytaniem Suskiego sędzia odpowiedział, że chodzi mu o carycę Katarzynę Wielką, cała sala z przewodniczącą komisji Małgorzatą Wassermann ryknęła śmiechem… cała z wyjątkiem posła Suskiego, który z oburzeniem zapytał Wassermann „co w tym śmiesznego”.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również