UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Pimke

Niemal 500 – tyle galerii handlowych jest obecnie w Polsce. Ostatnio otwarto jedną we Wrocławiu. Nie obyło się bez promocji, mocnych obniżek i szału zakupów. To może jednak przejść do przeszłości i nie wrócić. Prawo i Sprawiedliwość planuje bowiem zakończenie żywota tej prężnej gałęzi gospodarki. Zdaniem dyrektora generalnego Polskiej Rady Centrów Handlowych, Radosława Knapa, to będzie morderczy cios dla tego segmentu rynku.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości mocno dwa razy uderzył w handlowców. Najpierw wprowadzony został podatek handlowy, który mocno uderzył we wszystkie sieci handlowe, zwłaszcza markety. Później padła deklaracja wprowadzenia wolnych od handlu niedziel od 2018 roku. Kiedy wydawałoby się, że sektor handlowy nie może bardziej ucierpieć, PiS wyszło z kolejnym pomysłem.

Mowa o podatku od obiektów komercyjnych. W myśl ustawy właściciele nieruchomości komercyjnych, a do takich należą centra handlowe, zapłacą 0,5% wartości danego obiektu. Co to oznacza w praktyce? Lepiej będzie utrzymywać starą i zniszczoną galerię niż ją odnawiać i podbijać sobie podatek, zwiększając jej wartość.

Większość dużych obiektów handlowych w Polsce jest wiekowa. Deweloperzy planowali podnoszenie ich jakości, mieli inwestować. W momencie, gdy na horyzoncie pojawia się podatek minimalny od wartości nieruchomości komercyjnych, te plany zejdą na drugi tor – mówi Knap.

Pojedynczo denerwują, razem mogą zabić

Podatek ten nie wydaje się aż tak złowieszczy na pierwszy rzut oka. Kiedy jednak zestawić go z innymi daninami na rzecz państwa, sprawa zaczyna wyglądać zgoła odmiennie. Razem z podatkiem handlowym i wolnymi niedzielami, może okazać się mechanizmem kończącym erę galerii handlowych w Polsce. Ministerstwo finansów nie ukrywa, że podatki w sektorze handlu to bat na nieuczciwych właścicieli galerii z zagranicy. Bat może jednak okazać się katowskim toporem.

Nakładające się na siebie obostrzenia mogą się okazać zabójcze dla przedsiębiorców w galeriach handlowych, jak i dla całych galerii. Ten biznes stanie się po prostu nieopłacalny, co w efekcie doprowadzi do zamknięcia centrów. Jak podsumowuje Knap, handel w Polsce to system naczyń połączonych. Nie da się wpłynąć na jedno bez ingerencji w inne.

– To, co mnie boli we wszystkich omawianych aspektach, to brak chęci na zrozumienia, jak złożony jest handel i nieruchomości handlowe. To system naczyń połączonych. Nie da się wyłączyć jednego elementu bez wpływu na szereg innych – podsumowuje Knap.

źródło: wp.pl

Kiedyś wzdychały do nich miliony Polaków... Jak wyglądają dziś?


Gwiazdy, które były molestowane seksualnie [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również