UDOSTĘPNIJ

Wiemy już, co się stało z polskim autobusem na Ukrainie, pod którym podłożono bombę. Ukraińskie służby nie mają żadnych wątpliwości: ten atak to był zamach. Terroryści chcieli dokonać masakry.

Informację podała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. O nieznanych sprawcach podkładających ładunek wybuchowy pod autobus jadący do Lwowa informowały wczoraj polskie media. Na szczęście nikogo nie było w środku podczas zdarzenia.

ZOBACZ TAKŻE – Zamach bombowy na polskich turystów! To ZEMSTA

Głos postanowił zabrać minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin. Ten potwierdził, że za atak odpowiedzialni są terroryści.

Potępiam prowokację wobec polskiego autobusu na parkingu w pobliżu Lwowa. Obeszło się bez ofiar –  poinformował Klimkin na swoim Twitterze. Zapewnił on, że rząd zbada dokładnie całe zdarzenie.

ZOBACZ TAKŻE: Zmasowany zamach na dworzec autobusowy! Obłęd na ulicach

Terroryści wzięli na cel Polaków

Zdarzenie miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę w Sokolnikach, miejscowości koło Lwowa. Autokar znajdował się na parkingu przy hotelu Pańska Góra. Po podłożeniu pod nim ładunku sprawcy szybko uciekli.

W autokarze uszkodzona jest karoseria oraz okno. Nic poważniejszego się nie stało. Wszystkimi szczegółami zajmie się policja naszych wschodnich sąsiadów.

ZOBACZ TAKŻE: Nagranie z zamachu w Nowym Jorku! Bomby rozerwały ludzi, zwłoki na ziemi

Źródło: wprost.pl

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła


11 teorii spiskowych, które okazały się prawdą

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również