UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/CBS News

USA od dziesiątek lat zajmują główną pozycję w światowej gospodarce. Po piętach depczą im jednak takie kraje jak Chiny i Rosja, które tylko czekają na błąd Waszyngtonu. W najbliższym czasie może zdarzyć się okazja ku temu, by zepchnąć Stany Zjednoczone na bok. 

Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie zadecydowała o nałożeniu na Koreę Północną sankcji. Decyzja podyktowana była szóstą próbą nuklearną tamtejszego reżimu, który otwarcie mówi m.in. o „zatopieniu Japonii”. Teraz pytanie brzmi czy wszystkie kraje faktycznie sankcje te wprowadzą. Jeżeli nie, USA może utracić dotychczasową pozycję w światowym wyścigu gospodarczym.

Decyzja ONZ zakazuje importu północnokoreańskich tekstyliów i nakłada znaczne ograniczenia na handel paliwami z tym krajem. Sekretarz skarbu USA, Steven Mnuchin ostrzegł we wtorek, że jego kraj może nałożyć oddzielne sankcje na Chiny, jeśli te nie będą respektowały postanowień Rady Bezpieczeństwa. W końcu Chiny są największym partnerem handlowym Pjongjangu.

Jeśli Chiny nie wprowadzą tych sankcji, my nałożymy na nie oddzielne sankcje i powstrzymamy je przed uczestnictwem w amerykańskim i międzynarodowym systemie dolara […] – powiedział Mnuchin.

Pomysł skrytykował znany amerykański biznesmen i finansista, Jim Rogers. Stwierdził, że taki ruch ze strony amerykańskiego rządu uderzy jedynie w niego i doprowadzi do końca amerykańskiej hegemoni.

– To już pewne. Jeśli nałożą sankcje na Chiny w gwałtowny sposób, to będzie koniec światowej gospodarki. W efekcie zaboli to bardziej USA, niż zabolałoby Chiny, ponieważ zmuszałoby to je, Rosję i inne kraje to bliższej współpracy, […] a już teraz pracują nad nowym systemem finansowym – stwierdził Rogers.

źródło: rt.com

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również