UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Lukas Plewnia) - Wikipedia

PiS nie bez powodu nazywa ten projekt swoim największym pomysłem. Faktycznie, pieniądze, które trzeba będzie w niego zainwestować, mają być ogromne. Równie potężne mają być zyski spływające z jego użytkowania. Rząd już zaciera ręce, ponieważ o wdrożeniu pomysłu w życie już przesądzono.

Chodzi oczywiście o Centralny Punkt Komunikacyjny, który ma stanąć w Stanisławowie w gminie Baranów. Budowa oddalonego o 40 km od stolicy CPK ruszyć ma już za dwa lata. Okres 2018-2019 ma zostać poświęcony na prace przygotowawcze do inwestycji. Wiadomo już, że pierwszy samolot ma ruszyć z CPK w 2027 roku. Projekt bardzo chwali w swoim komunikacie rząd Szydło.

– Nowy międzykontynentalny port ma powstać niedaleko jednej z głównych tras wylotowych ze stolicy – przy autostradzie A2 i w pobliżu jednej z ważniejszych i bardziej uczęszczanych tras kolejowych łączących Warszawę i Łódź. Port będzie oddalony od stolicy o ok. 40 kilometrów. Dzięki rozbudowie sieci kolejowej między Warszawą i Łodzią obszar ten będzie najlepiej skomunikowany w Polsce – podano w komunikacie.

Miliardy złotych, tysiące hektarów

Według wstępnych wyliczeń koszt budowy CPK to około 31-25 mld złotych. Budowa samego portu lotniczego pochłonie 20 mld złotych. Kolejne pieniądze, od 8 do 9 mld złotych, zostaną przeznaczone natomiast na budowę węzła kolejowego oraz rozbudowę dróg, która wynieść ma od 2 do 7 mld złotych. Co więcej, pod budowę CPK potrzeba 3 tys. ha ziemi. Największy w Polsce port lotniczy, Lotnisko Chopina w Warszawie, ma ich zaledwie 635 ha.

Rząd przyjął już uchwałę w sprawie budowy CPK, co oznacza, że za 10 lat ten będzie już obsługiwał miliony pasażerów. Z projektu dumna jest cała partia Jarosława Kaczyńskiego, której politycy wskazują, że żadna inna formacja wcześniej nie zaangażowała się w tak poważny i rozwojowy projekt.

źródło: onet.pl

Tak żyje Andrzej Duda [ZDJĘCIA]


Niesamowite zdjęcia kosmosu [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również