UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Wielu Polaków żyje dziś na kredyt. Pieniądze od banku pożyczamy na wszystko – na wakacje, na święta, na organizację imprez rodzinnych, a także na życie. Te zmiany w prawie staną się więc zmorą wszystkich kredytobiorców.

Mało kto wie, że banki bardzo wnikliwie śledzą swoich dłużników. Co więcej, dzięki niektórym z zapisów, które znajdują się w prawie, a także w umowach, które mało kto czyta, mogą spokojnie śledzić całe życie kredytobiorców. Jeśli coś im się nie spodoba, wystarczy upomnieć się o swoje.

Przypomnijmy, że kredytobiorcy mają od niedawna obowiązek informowania banków o wszelkich zdarzeniach, które mogą mieć wpływ na spłacalność kredytu. Mowa o zmianie lub utracie pracy, narodzinach dziecka, zmianie miejsca zamieszkania i innych tego typu zdarzeniach. Te mogą mocno wpłynąć na kieszeń kredytobiorcy, a co za tym idzie – na spłacanie przez niego długu.

Dlatego też banki muszą być o tym informowane. Najbardziej monitorowani są ci ludzie, którzy w bankach, z których biorą kredyt, mają założone konta. Wówczas bank może monitorować sytuację na koncie swojego klienta. Niepoinformowanie kredytodawcy o zawirowaniach w życiu, może mieć groźne konsekwencje, na które narazi się masa Polaków.

Bank najpierw upomni klienta o konieczności przedstawienia sytuacji, w jakiej ten się znajduje. Jeśli nie ma odzewu ze strony kredytobiorcy, bank może spokojnie takiego krnąbrnego klienta potraktować wypowiedzeniem umowy. To konieczność, ale banki uciekają się i do tego. Po wypowiedzeniu jej majątkiem klienta zajmuje się komornik, a wówczas nie ma już mowy o żadnej litości.

źródło: rp.pl

Z TAKĄ obstawą przy bankomacie nikt cię nie ruszy!


9 przerażających katastrof z udziałem ważnych polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również