UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Tłumy uchodźców koczują przy przejściu granicznym Brześć-Terespol, gdzie czekają na możliwość dostania się do Polski. Ludzie ci czekają nawet tygodnie, byleby uzyskać status uchodźcy.

Tłumy te to setki Czeczenów, którzy chcą dostać się do naszego kraju, jak przekonują, wcale nie z powodów ekonomicznych. Według nich, uciekają przed reżimem Putina, który czyni każdy kolejny dzień niepewnym.

 – Tam nie da się żyć. Dzisiaj masz przyjaciela, a jutro mogą go porwać – mówi jeden z Czeczeńców.

Oko na tłum mają nie tylko pogranicznicy. W okolicy stacjonuje też grupa 10 żołnierzy Wojska Polskiego, którzy, jak oświadczyli, są na miejscu „w celach profilaktycznych”. Czeczeńcy zapewniają jednak, że są niegroźni i proszą tylko o pomoc. Wielu z nich otwarcie opowiada swoje historie, które zagnały ich pod wschodnią granicę Polski.

 – Mieszkamy w Polsce od 2007 roku. Przyjechaliśmy do Polski jako uchodźcy, umieszczono nas pod Warszawą. Tam mieszka teraz moja żona i młodsza córka. W ośrodku nauczyłem się polskiego i zawodu. Nigdzie nie zamierzałem z Polski wyjeżdżać. Mieszkałem jako karny obywatel. Moje córki uczyły się w polskiej szkole. Ponieważ jesteśmy uchodźcami, nie wolno nam było wyjeżdżać do Rosji. Moja starsza córka wyszła za mąż. Mąż ją wywiózł do Rosji. Potem się z nią rozwiódł, a teraz nie wpuszczają jej do Polski. Ja mogę wjechać, a ona nie. Nie przepuszczają jej. A jak ja pojadę bez córki? – mówi o swojej sytuacji Ahmed.

Uchodźcom nie pomagają też polscy urzędnicy, którzy mają być głusi na ich tłumaczenia i prośby. Czeczeni mówią, że są wprost nazywani „terrorystami”.

 – Nazywają nas terrorystami. Jacy z nas terroryści? Oni nawet nie słuchają wyjaśnień. My im opowiadamy, dlaczego wyjeżdżamy z Rosji, a oni nie słuchają – skarżą się.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również