UDOSTĘPNIJ

Pod Sejmem trwa duża manifestacja przeciwników ekipy rządzącej. Chociaż w sali plenarnej trwa debata w sprawie reformy sądownictwa, posłowie PiS nie uczestniczą w niej zbyt tłumnie, ale nie z własnej woli. Ich wejście blokują manifestanci.

W Sejmie trwa obecnie debata nad prezydenckimi ustawami, reformującymi sądownictwo. Udało się ją zorganizować po wielu długich negocjacjach między Jarosławem Kaczyńskim a Andrzejem Dudą. Można było oczekiwać, że posłowie partii rządzącej przyjdą na nią tłumnie, tak się jednak nie stało.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna w Sejmie powraca. Petru blokuje mównicę!

Jak się okazuje, posłowie PiS nie byli w stanie przybyć na obrady. Zdjęcia, wykonane przez naszych reporterów w sali plenarnej wskazują raczej na to, że posłowie po prostu zapadli się pod ziemię.

Strach przed powtórką z grudnia

W zeszłym roku w grudniu doszło do poważnych protestów pod Sejmem oraz w samym Sejmie. W ich wyniku obrady zostały przerwane, a potem przeniesione do sali kolumnowej.

ZOBACZ TAKŻE: Były doradca Petru ujawnia kulisy sejmowego „puczu”. Na to liczyła opozycja

Jednak nie to było najpoważniejszym problemem posłów PiS. Wychodząc z budynku Sejmu, spotkali się oni z rozwścieczonym tłumem protestujących w obronie wolności mediów ludzi. Ci nie chcieli ich wypuścić, a część z nich nawet zaatakowała fizycznie polityków.

Najwyraźniej teraz posłowie partii rządzącej spotkali się z podobną sytuacją. Tym razem jednak nie mogą wejść do Sejmu i uczestniczyć w obradach. Żeby to zrobić, musieliby skonfrontować się z protestującymi, ale to jest raczej ostatnia rzecz, którą aktualnie chcieliby zrobić. Z całą pewnością paraliżuje ich myśl o konfrontacji z demonstrantami.

9 największych kompromitacji rządu PiS


9 największych kompromitacji totalnej opozycji

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również