UDOSTĘPNIJ

W programie „Skandaliści”, popularny Zbigniew Stonoga powiedział o dwóch rzeczach, które gdyby okazały się prawdą, bardzo negatywnie świadczyłyby o obecnie rządzącej opcji. Wiarygodnośc Stonogi jest być może i wątpliwa, ale w sprawach dotyczących polityków najwyższego szczebla, powinniśmy chyba być wyczuleni podwójnie. Nie pisze tego jako zwolennik działalności biznesmena (zwłaszcza formy), ale jako obywatel kraju rządzonego niepodzielnie przez jedną opcję polityczną, twierdzącą, że jest inna, lepsza od całej reszty.

Po pierwsze, gość „Skandalistów” przekazał publicznie wiadomość, jakoby przed Wyborami Prezydenckimi poparł Andrzeja Dudę w zamian za obietnicę ułaskawienia. Dodatkowo tą informację potwierdził, publikując film z telefonem wykonanym do niego przez kogoś kto przedstawiał się jako pełnomocny dla zatwierdzenia wcześnie zawartej umowy. To świadczyłoby, że Andrzej Duda sprzeniewierzył się prezydenckiej przysiędzie i kupczył ułaskawieniem. Oczywiście artykuł 139 Konstytucji RP daje taką prerogatywę Prezydentowi RP, ale czy etyczne jest handlowanie nią z kimkolwiek? Nie byłaby to pierwsza kpina z urzędu w wykonaniu Dudy, który zaraz po wyborach ułaskawił również Mariusza Kamińskiego. Ten ostatni został ministrem ds. służb specjalnych i niedługo potem zlecił zatrzymanie naszego lidera, Mateusza Piskorskiego, który od 9 miesięcy przebywa w areszcie bez aktu oskarżenia.

Po drugie, Zbigniew Stonoga stwierdził, iż akta dotyczące afery posłuchowej przekazał mu obecny szef Telewizji Polskiej, Jacek Kurski, a więc dokładnie ta osoba, która odpowiada za (chwilami naprawdę żałosną) propagandę rządową skierowaną do obywateli polskich. Z moralnego punktu widzenia jest to być może mniej oburzające niż wątek nr 1, ale z prawnego i państwowego – dużo groźniejsze. Skąd bowiem Jacek Kurski miałby dostęp do takich dokumentów? Bo jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że Prawo i Sprawiedliwość w okresie, gdy było partią opozycyjną, musiało mieć kontakt z jakimiś służbami specjalnymi by uzyskać takie dokumenty. Tę sprawę trzeba absolutni szybko wyjaśnić. Szkoda tylko, że prokuratura została już całkowiecie opanowana przez partię rządzącą…

Nie mam wątpliwości co do tego, że PiS ten egzamin obleje. W najlepszym razie usłyszymy, że to zupełnie nieistotne bo to „rozgrywki opozycji”. Ewentualnie, tak jak w przypadku filmu „Pucz”, gdzie wykorzystano Zmianę do stworzenia teorii jakoby nasze protesty przeciwko rządowi i wpuszczeniu wojsk USA były efektem zadania zleconego nam przez służby Federację Rosyjską, zacytuje się ten artykuł i lud dowie się, że „Putinowcy i Stonoga chcą obalić rząd”. Przyjdzie jednak czas, droga władzo, że te pytania zadamy Wam z nieco innej perspektywy…

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również