UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, youtube.com

Światowej sławy astronomowie zachodzą w głowę. Od ponad dwóch miesięcy odbierają tajemnicze sygnały z kosmosu i nie wiedzą, co to może być. Choć naukowcy studzą zapał komentatorów, w internecie pojawiła się masa teorii na temat tego, czym może być tajemniczy przekaz.

Od maja badacze z Uniwersytetu Portoryko w Arecibo odbierają przedziwne sygnały emitowane w kierunku Ziemi. Te pochodzić mają od czerwonego karła Ross 128, który oddalony jest od Błękitnej Planety o ledwie 11 lat świetlnych. Pierwszy przekaz został odebrany ponad dwa miesiące temu. Sygnał był zawarty w „10-minutowym dynamicznym widmie”, jak mówi dyrektor placówki, Abel Mendez.

Mendez tłumaczy, że sygnały są o tyle dziwne, że pochodzą tylko od jednego gwiazdy. Inne w okolicy Ross 128 nie emitują podobnych sygnałów. Dyrektor oświadczył też, że jego ekipa nie wyklucza, że za sygnałami może stać obca cywilizacja. Taka hipoteza jest jednak „na końcu listy”. Zdaniem ludzi Mendeza są trzy wytłumaczenia: może być to sygnał w stylu rozbłysków słonecznych, może to być także mylnie odebrany błysk z ziemskiego satelity, może to być sygnał wyemitowany przez obiekt w pobliżu Ross 128.

Podejrzewamy, że sygnały nie stanowią lokalnych interferencji radiowych (RFI), ponieważ obserwujemy je tylko w przypadku Ross 128. Obserwacje innych gwiazd nie wykazują podobnej charakterystyki. Gdybyście się zastanawiali, hipoteza uwzględniająca obcych znajduje się na szarym końcu naszej listy – mówi Mendez.

W sieci nie brak jednak teorii na temat tego, co może emitować dziwne sygnały. Internauci, a zwłaszcza zwolennicy teorii spiskowych są przekonani, że to kolejna próba zatajenia kontaktów kosmitów z Ziemią. Jednym z najczęściej padających wytłumaczeń jest to, o stacji kosmicznej obcych orbitującej wokół Ross 128. Niektórzy twierdzą wręcz, że może to być legendarna już sfera Dysona, czyli ogromny obiekt zbudowany wokół słońca, by pochłaniać jego energię.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również